Śmiech zaraźliwy

Epidemia jest, więc z rzadka człowiek dom opuszcza i w świat zewnętrzny wyrusza. Ja to wyłażę tylko w ramach obowiązków służbowych, zasadniczo na Węgorzewską lub Sobótki. Wiadomo, strach jest…

Jak się już delikwent wyrywie z rodzinnych pieleszy, to istnieje ryzyko, że poniesie go wyobraźnia i zamarzy mu się nie tylko spacer, ale może nawet wycieczka jakaś połączona ze zwiedzaniem. Bo ja wiem, na przykład przyjemnego sklepu w okolicy…

Rzeczywistość jednak takiego Dyzia szybciutko z chmur na ziemię sprowadza za pomocą komunikatów wywieszanych w sklepowych witrynach.

Zwiedzania nie będzie! Można co najwyżej pośmiać się z tych co zabawniejszych napisów. Zaraźliwy śmiech w tych trudnych czasach wielu ludziom może pomóc.

seksszop

~ - autor: bfcb w dniu 2020/04/08.

Komentarze 4 to “Śmiech zaraźliwy”

  1. Wycieczki po sklepie są wysoce czasochłonne. Potem by się działy różne skutki uboczne, w postaci np. tworzenia się przed sklepem długiego ogona niecierpliwie oczekujących, rozstawionych co 2 metry 😉

  2. Zapraszamy tylko zdecydowanych. Dobry pomysł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: