Jeszcze obłęd?

Nie mam najlepszego zdania o rzeczywistości. W związku z tym staram się jej unikać. Nie zawsze mi się to jednak udaje. Nie udało się w minionym tygodniu.

Kilka razy w miesiącu muszę pojawić się we Wrzeszczu by wykonywać obowiązki służbowe. Jeśli tak się akurat złoży, że moja gdańska podróż wypada we środę, to w drodze do biura odwiedzam kiosk i kupuję w nim gazetę. Kiosk jest zawsze ten sam i gazeta też, bo łatwo się przywiązuję.

I właśnie we środę, przy wspomnianym wyżej kiosku nastąpiło moje zderzenie z rzeczywistością. Uiściwszy należność w okienku, już miałem się oddalać swoim charakterystycznym księżycowym krokiem, gdy usłyszałem za sobą głos kobiecy, który to ni to wysyczał, ni to wycharczał, przedłużając nieznośnie głoskę „rrrr”, słowo „ścierwo”. Odwróciłem się zaciekawiony, bo przecież rzadko słyszę ten rzeczownik, i to z taką intonacją. Szybko pożałowałem swojego zainteresowania, bowiem owe „ścierwo” zostało rzucone w moją stronę. Prócz słowa poleciało coś jeszcze – splunięcie. Na szczęście skierowane tylko ku trotuarowi. Emitentką dźwięku i płynu ustrojowego była kobieta, która zaraz po mnie robiła zakupy w kiosku. Tak na oko, w moim wieku. Nie spodobało jej się chyba, że kupiłem „Tygodnik Powszechny”. Byłem wstrząśnięty.

Wstrząśnienie moje trwało dość długo, no bo przecież nieczęsto bywam publicznie opluwany. Na tyle długo stałem jak słup soli, że do mojej świadomości dotarły kolejne słowa wypowiadane przez kobietę, tym razem skierowane do kioskarki. Nie potrafię przytoczyć dosłownie, ale sens wypowiedzi był mniej więcej taki, że kioskarka ma jej podać „Gazetę Polską”, ale najpierw ma założyć rękawiczki, skoro sprzedaje u siebie takie szmaty jak „Tygodnik Powszechny”. Odpowiedzi kioskarki nie dosłyszałem. Wiem tylko, że kupująca dostała swoją gazetę, a potem, na odchodne, rzuciła w stronę okienka: „Żydówa!”

Wróciłem jeszcze na chwilę do kiosku by pocieszyć sprzedającą. I dobrze zrobiłem, bo kiedy spojrzałem na jej twarz, zobaczyłem łzy. Porozmawialiśmy minutkę i dowiedziałem się, że to co widziałem, to nie był pierwszy raz, i to nie była jedyna kobieta zachowująca się podobnie.

Czy to jeszcze obłęd, czy może już normalność? Nowa jej wersja…? Co by to nie było, utwierdziło mnie w postanowieniu jeszcze ściślejszego unikania rzeczywistości.

~ - autor: bfcb w dniu 2020/02/15.

Komentarzy 27 to “Jeszcze obłęd?”

  1. Czeka mnie podróż do kraju. Radosna (rodzice), przygnębiająca (Podkarpacie). W moich kategoriach rozumowania ten stopień nienawiści po prostu się nie mieści.

    • W moich kategoriach myślenia i działania też się nie mieści. To jednak, jak mi się zdaje, nie jest istotne dla tych, którzy nie mają problemu z tym by się w opisany sposób zachowywać. To ja mam problem, a nie oni…

  2. Smutn jest to, co opisujesz. Dodatkowo mam wrażenie, że takich podziałów w kraju już się nie cofnie… Taki naród…

    • Przyjdzie wojna i wiele cofnie. Może nie wszystko. Czy narodowość ma tu coś do rzeczy? Nie wiem, ale intuicja mi podpowiada, że to nie narodowość odpowiada za opisaną sytuację.

  3. Najsmutniejsze jest to, że podobne zachowania widać u dzieci. Powielają gesty i słowa dorosłych. A podziały rosną i przybierają na sile, co widać w gestach z ław sejmowych i słychać także stamtąd i z mediów.
    Serdeczności zasyłam

  4. […] Siarczyste ścierwo i splunięcie w swoją stronę usłyszał i doświadczył jeden z blogerów. Podpadł kupującej Gazetę Polską tym, że kupował Tygodnik Powszechny. Dostało się też kioskarce. Możecie o tym przeczytać sami https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2020/02/15/jeszcze-obled/ […]

  5. Czytałam kiedyś, że obecne układy astrologiczne-jakieś-tam (nie znam się) są identyczne jak ok.lat 1772 i czas jakiś potem. Wtedy doprowadziły do rozbiorów. Obserwując obecną rzeczywistość (nie da się od niej całkiem uwolnić) trudno nie brać tego pod uwagę i wniosek nasunął mi się następujący: wtedy świat miał tak dosyć zachowania zacofanych mieszkańców naszego kraju, że go „rozebrał”. To co robią politycy dziś jest takie samo i przynosi taką samą niechęć do nas, a powinno tylko do naszych rządzących, jak wtedy. Tę ciemnotę, zacofanie, zapiekłość w nienawiści do całego świata innego niż ich tępota – odczułeś na własnej skórze w zderzeniu z rzeczywistością, której czasem nie da się ominąć. Jakie wyjście z sytuacji – nie wiem.

    • Gwiazd bym zupełnie w to nie mieszał, bo jak te kulki ulepione z pierwiastków, przemierzające wszechświat tysiące lat świetlnych od naszej małej niebiesko-zielonej planety, miałby wpływać na ludzkie zachowania. Myślę, że jednak samiśmy kowalami swojego losu…

      • Teoretycznie tak, ale jak się coś powtarza to i wnioski różne można wysnuwać. Zaglądam czasem na kilka stron poświęconych astrologii (nie bzdurne gazetowe horoskopy, ale naukowe podejście) i czasem nawet myślę… 😉

        • Astrologia i nauka – jakoś mi to nie konweniuje. Zdaje się, że żaden uniwersytet takich cudów nie naucza 😉

          • https://www.youtube.com/watch?v=SipZ3S-aSqQ&feature=youtu.be – taka ciekawostka na skróty, dziś trafiłam i wysłuchałam

          • Łoo matko i córko! Słuchałem i oczy mi się z każdym zdaniem coraz większe robiły. Paradne: „Świat bliźniaków runie jak domek z kart…” 😉

          • I co powiesz? Są na świecie rzeczy nie z tego świata 😉 Pozdrawiam!

          • Noo ja to odczytałem jako rojenia ciut szurniętego jegomościa. Podobnych proroctw we własnym życiu wygenerowałem pewnie kilkadziesiąt. Zwłaszcza po spożyciu… 😉

          • http://blog.piotrpiotrowski.com/ Taki całkiem szurnięty to on nie jest 😉 Zresztą, kto z nas jest całkiem normalny? I co to w ogóle znaczy? Dla pani spod kiosku ani Ty ani ja normalni nie jesteśmy jak również wiele milionów rodaków

          • No wiadomo, że nie ma ludzi normalnych, są tylko źle zdiagnozowani. A słowa „szurnięty” użyłem jako skrótu myślowego oznaczającego, że to co usłyszałem w zalinkowanym przez Ciebie filmiku odebrałem jako mało racjonalne. To co przeczytałem na blogu pana astrologa utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Jakoś nie umiem potraktować całej tej astrologii poważnie. Noo chyba, że w kategoriach projektu biznesowego nastawionego na pozyskiwanie pieniędzy od tych, którzy dadzą się przekonać w profetyczną moc gwiezdnych ascendentów 😉

          • Masz prawo wierzyć i masz prawo nie wierzyć 😉 Oto dowód, że możemy się pięknie różnić i nic się nie dzieje poza tym, że jest ciekawiej 🙂

          • O to-to! Póki nikt nie zmusza nas byśmy wierzyli w to co inni wierzą, wszystko jest w porządeczku.

          • Niestety, jest duuuża grupa takich pań spod kiosku, które nie tolerują inności pod żadną postacią. A im też należy się akceptacja, prawo do poglądów itd. i to jest trudna sprawa… Bo nikt im krzywdy nie chcę zrobić, a one choć opluć muszą i zwyzywać…

          • I ja jestem gotów bronić prawa pań spod kiosku do posiadania własnego zdania na każdy temat. Uważam, że mają prawo wierzyć, iż jestem Żydem, komunistą, albo co gorsza weganinem. Jednak sposób wyrażania tego zdania jest dla mnie nie do przyjęcia. Takie wyrażanie swoich poglądów może prowadzić do eskalacji, bo przecież nie wszyscy są tak łagodnego usposobienia jak ja. W końcu znajdzie się jakiś bardziej porywczy opluty i odda. Znam paru takich, co jak spluną dobrze i trafią w cel, to mogą człowieka na asfalt przewrócić. No i wtedy będzie płacz, że przemoc się dokonuje…

          • Zapomniałeś o rowerzyście. Poza tym mogę Ci tylko przytaknąć i powiedzieć, że masz rację. Dobranoc 🙂

  6. Aż mi się nie chce wierzyć! Ludzie mogą przechodzić w jakąś skrajną demagogię, ale kurcze, niech się to odbywa wsobnie jakoś…. Smutne.

    • Tobie się wierzyć nie chce? To mi się nie chciało wierzyć, choć widziałem na własne oczy i słyszałem na własne uszy. Do tej pory chyba nie całkiem wierzę! Nie da się wsobnie, przynajmniej za długo się nie da. Prędzej czy później na twarz wychodzą wszystkie tłumione frustracje.

Odpowiedz na annapisze19 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: