Pół filmu, albo i mniej

Są takie filmy, co to są właściwie połówkami filmów, albo i nawet ćwiartkami. Fabułę mają kiepską, dziury w scenariuszu, postaci kartonowe, a rozwój wydarzeń jest w nich boleśnie przewidywalny, zaś gra aktorska z lekka drewniana. Niedawno byłem na takiej właśnie produkcji – amerykańskiej. Polski dystrybutor nadał jej tytuł  „Midsommar. W biały dzień”. Nie bardzo rozumiem, po co ta szwedzko-polska sklejka. Lepiej było pozostać przy oryginalnym tytule, czyli „Midsommar”. Jak na film zapowiadany jako horror, zbyt wiele było w nim momentów, w których byłem bliski wybuchnięcia śmiechem. Syn, który obejrzał go dwa dni po mnie, bez pudła obstawił sceny, które wzbudziły we mnie wewnętrzny rechot. W tym tę, gdzie ofiara z człowieka wyznaczana jest przez szwedzką sektę ludową na drodze loterii z użyciem kulek.

I byłbym żałował wydanych piętnastu złotych, gdyby nie muzyka i zdjęcia. No i jeszcze nieśmiertelny Scott Walker, którego piosenka zamknęła cały film. Piękny finał zabawnego, w gruncie rzeczy, horroru. Nawet przez chwilę sądziłem, że reżyser, w taki właśnie sposób kończąc swoje dzieło, puszcza duże oko do widzów. Syn wyprowadził mnie z błędu, tak po młodzieżowemu, tonem nie znoszącym sprzeciwu – tato za głupi on jest, ten reżyser, by zaszywać w filmie takie sztuczki o jakie go posądzasz.

Nie wiem, nie znam człowieka, ani nawet jego pierwszego filmu. I chyba nawet nie chcę go oglądać. Noo chyba, że na końcu śpiewa Walker.

 

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2019/07/31.

Komentarzy 8 to “Pół filmu, albo i mniej”

  1. Zastanawiałam się długo nad filmem, ale stwierdziłam, że chyba nie będzie to film dla mnie… Nie weszłam do kina…

  2. Tak profesjonalnej recenzji filmu dawno nie czytałam, brawo. Chodzę do kina po przeczytaniu kilku ocen. Tyle badziewnych, że szkoda czasu i pieniędzy, ale muzyka i zdjęcia potrafią przyciągnąć, nie ukrywam.
    Serdeczności zasyłam

    • Toś mnie ubawiła opinią o mojej notce 😉 Zdjęcia naprawdę niezwykłe w tym filmie. No i zrobił je Polak.

  3. Krzysiu wybrałeś się z nadzieją na horror? ja nie lubię się bać. Strachliwa jestem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: