Będzie sroga zima

Podobno w tym roku zima ma być długa i mroźna. Wnioskuję to po zaobserwowanych ostatnio intensywnych pracach wejherowian nad przetworami owocowymi.

Najpierw trzeba się było udać na wieś, wspiąć na drzewo i narwać czereśni, a potem dowieźć je do domu. Niemałą część owoców pożarliśmy bez zawracania sobie głowy myciem, resztę jednak zaczęliśmy pakować w szkło. Na pierwszy ogień poszły kompoty – wyszło dwadzieścia litrowych słoi. To co zostało, przybierze wkrótce postać pysznego, aromatycznego dżemu. O ile nie zostanie pochłonięte na surowo…

czereśnie 2019a

Sobotnio-niedzielny urobek z pachnącym jaśminowcem w tle.

~ - autor: bfcb w dniu 2019/06/10.

Komentarzy 27 to “Będzie sroga zima”

  1. Mmm….. To u mnie tak srogiej zimy nie było, jedynie zapowiadają upalne lato lub ew. Ryzyko przeziębienia, bo na razie u mnie jedynie syrop z kwiatów czarnego bzu…

    • U nas bez będzie robiony za tydzień, ale na spirytusie, a przed kompotem czereśniowym wygenerowaliśmy nalewkę z mniszków. Wkrótce pewnie ciąg dalszy słoikowych zmagań 😉

  2. Och wyglądają znakomicie smakowicie. Popieram robienie zapasów. Tylko że u mnie z wielu lat zostało. Muszę oddać na wystawkę, bo na słoiczkach widzę nawet siedem lat wstecz.

    • My aż tak dużo tych zapasów nie robimy. Większość schodzi w ciągu roku.

      • Muszę iść w wasze ślady. Mąż wiecznie odchudza się, nie chce tego jeść, córki nigdy nie chciały, a ja mały ptaszek z dziobkiem. Zrobię po 4 słoiczki czereśni, truskawek z imbirem, pigwy do herbaty i pasty szalonej adżiki

        • Od kompotów i konfitur raczej trudno przytyć, a przetwory, jeśli je umiejętnie zrobić, są przecież pyszne 😉 Ni męża, ni córek nie rozumiem 😉

          • Córki nie lubią. Są niejadkami wielu potraw. Czasem wkurza mnie to. jak zobaczy majonez w kanapce już nie ruszy jej. itd… a mąż ma swoje pomysły tylko ziarna tylko mięso tylko warzywa. Kompotów dżemów nie tyka a i tak duuuużo ponad 100 waży. I tyle z tych diet

          • Zawsze mnie zastanawiało, skąd się ludziom biorą takie różne wyłączenia kulinarne. To dla mnie zagadka. A mężowi powiedz, że najlepsza dieta, to same kompoty przez pół roku 😉

          • Hi hi hi. Ja zawsze byłam niejadkiem i rozumiem córki. wielu smaków uczyłam sie długo, np.pomidor po 30 tce, oliwki po 40 tce.. A z mężem to kłopot jedzeniowy i porażka każdej z diet. Dużo by mówić, nie warto.

          • No właśnie, bardzo ciekawe te rozmaite awersje pokarmowe! Ja owszem, jedne rzeczy lubię bardziej, ma inne mniej, ale jem wszystko. Za mięsem nie przepadam, ale czasem to i tatara zjem pod zmrożoną wódkę 😉

          • Ani tatara, ani wódki zmrożonej czy nie. Dziś jem bób, nim sie delektuję, ale też późno zaczęłam go lubić, było już po 40 tce

          • Może po sześćdziesiątce i wódkę polubisz ;-). Ja nie bardzo lubię, ale przez gardło mi przechodzi.

          • Nie. Żeby ją polubić, trzeba by próbować, a ja nie mogę, nie chcę i nienawiść siedzi we mnie (wiesz jaka)

          • We mnie też długo siedziała, bo tata za bardzo lubił. Jakiś czas temu pojąłem, że ja nie jestem moim tatą 😉

          • Mnie już się z tego nie uratuję, nienawidzę maślanych szklistych oczu, czerwonych policzków i odoru z jamy.

          • Po cebuli obieraniu są podobne oczka 😉 Mnie wódczany zapach też przeszkadza, ale papierosiany chyba jeszcze bardziej. Znam też parę serów, które mają zapachy mało popularne w społeczeństwie, ale za to jak smakują! 😉

          • Och, ja nieserowa. Dobrze że nie palę, bo nie lubię ubrań przesiąkniętych dymem z papierosa. Ale pijaków szczerze nienawidzę, za zniszczone życia dzieci, za żony płaczące prosząc, aby nie pił. Za te wszystkie kobiety na klęczkach… Jakże ja im wszystkim współczuję!!!!

          • Czyli Ty taki sam francuski piesek, jak córki 😉 Co do alkoholików, to też się napatrzyłem z bardzo bliska, więc wiem o czym piszesz. Straszna choroba ten alkoholizm, jak zresztą większość uzależnień.

          • Oj francuski bardzo. Dobrze, ze istnieją ziemniaki, buraczki no i słodycze..

          • Ja na odwrót – wszystkożerca, ale… smakosz 😉

          • 🙂

  3. Wódki do ust nie brałam od stanu wojennego. Ale mocny alkohol pijam w postaci whisky – I to szkockiej tylko. Żadnych amerykańskich podróbek. A za irlandzką nie przepadam…

    • Ja fanem wódki nie jestem, ale czasem, raz na ruski rok, zdarza mi się wypić. Głównie towarzysko. Jeśli jest naprawdę mocno zmrożona, to jakoś przez gardło przechodzi, szczególnie pod dobrą zakąskę. Po whisky zdecydowanie chętniej sięgam, zwłaszcza takie, co to swoje już w beczkach odleżały. Bez specjalnego rozróżniania między szkockimi, irlandzkimi, amerykańskimi – bo za mało pijałem by zostać koneserem. Z dużą przyjemnością pijam dobre burbony, ale niestety na te, które mi smakują, to nie bardzo mnie stać, a z tych tańszych, to jeszcze nie trafiłem na takie, które by mi smakowo podeszły. Życie… Domowe nalewki za to wychodzą mi pyszne i je lubię bez zastrzeżeń 😉

  4. Nie zgadzam się na mroźną zimę, za to przetwory w tym roku zamierzam robić bez opamiętania:-) Co w moim wydaniu oznacza, że zrobię ogórki. I może usmażę jabłka i zawekuję.

    • Zdaje się, że nasze zgadzanie, lub niezgadzanie ma niewielki wpływ na pogodę 😉 U nas na bank będą także robione ogórki w kilku postaciach, do tego papryka, parę wersji kapusty, a jesienią grzybki i jabłka. Do tych ostatnich mamy stałego dostawcę, który odziedziczył stary sad po rodzicach i w niezwykle promocyjnej cenie co roku dostarcza nam kilka odmian jabłek, w tym dawną odmianę szarej renety – ależ pyszne wychodzą z niej przetwory!

      • To prawda, ważne żeby był dobry gatunek. Tak samo jak ważne, żeby ogórki nie były podlewane nadmiernie chemią, bo potem się ukiszą, ale są niedobre lub nawet niedobre i miękkie.

        • Na szczęście mamy sprawdzonych dostawców, a sad jest pozostawiony bez pielęgnacji, Stąd bywa, że owoce mają skazy i plamy, ale za to jest pewność, że żaden oprysk ich nie tknął.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: