Rymy

Miła niespodzianka czekała na mnie dzisiaj w skrzynce pocztowej. Znalazłem w niej poetycką książkę Kazimierza Wójcika. Na stronie tytułowej autor wpisał niezwykle sympatyczną dedykację. Tak pochwalną, że nieprzyzwoicie byłoby ją cytować, zatem zmilczę.

Czemu książka trafiła do mnie? Po pierwsze dlatego, że znamy się z Panem Kazimierzem i lubimy. A po drugie dlatego, że okładkowy portrecik jest mojego autorstwa. Zrobiłem go w zeszłym roku na wieczorku poetyckim. Spodobał się modelowi na tyle, że poprosił o zgodę na użycie go w publikacji. No i jest. W całej krasie – Pan Kazimierz Wójcik i jego „Rymy podsądne”. Jutro zabiorę się za czytanie.

Okładka książki Kazimierza Wójcika, "Rymy podsądne", Wejherowo 2019.

Okładka książki Kazimierza Wójcika, „Rymy podsądne”, Wejherowo 2019.

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2019/05/13.

Komentarzy 20 to “Rymy”

  1. Na tytułowej stronie! Nie na wewnętrznej stronie okładki, ani nie na końcu!
    Brawo! To musiało być dla niego ważne zdjęcie, a na pewno ulubione!

  2. Gratuluję, kolejny sukcesik. I tak zbierasz do koszyczka Brawa, Gratulacje, medale, podziękowania, dyplomu.. i kiedyś będzie jak znalazł. Może wnukom pokazać, może..

    • Żaden tam sukcesik, efekt uboczny fotografowania i przyjemność sprawiona Panu Kazimierzowi. Póki co wnuki się nie zapowiadają 😉

      • I dobrze, że jeszcze nie ma wnucząt, to czasu więcej dla Ciebie. Może warto jaki album okolicznościowy sprawić z Twoich fotografii. A sukces to jest. Twoja praca, nie kogoś tam, zdobi ten zbiór wierszy. Moi teściowie byli zasłużonymi ludźmi. I pierwsze co zrobił mój drugi teść, to pokazał mi całą kolekcję medali. A wyjmował z takim namaszczeniem, zaznaczał, które chciałby mieć na poduszce przy trumnie, żebym zapamiętała. A każde odznaczenie wiązało się z jakąś historią. Niektóre zapierały dech. Dla niego to było ważne, bardzo. Wnuki nie chciały oglądać, ale synowe jako już starsze doceniały trud zawodowy jego życia. Każdy sukces buduje nas pozytywnie. Dla kogoś może się to wydawać marne, ale niech spróbuje taką „marność” osiągnąć. Każdy lubi wiedzieć, że coś robi dobrze. A jak docenią jeszcze inni, mocniej utwierdzamy się. Brawo, Krzysiu.

        • Dwa albumiki już są, a pewnie pojawią się i kolejne, ale jak zwykle przy okazji jakiejś wystawy.

          Dla mnie najważniejsza była radość Pana Kazimierza z tego zdjęcia. Umawiam się z nim niedługo na małą sesję fotograficzną w alejkach wejherowskiego parku pałacowego. Może będą z tego kolejne sympatyczne obrazy.

  3. Trzeba było nie cytować tylko wkleić ją jak zdjęcie:))

    • Eee, to też byłby cytat, choć fotograficzny 😉

      • Wiesz jak się dzisiaj mówi, chwal się bo nikt Cię nie pochwali. A Ty miałeś szansę to połączyć:)

        • Autopromocja nie jest moją mocną stroną. Wystarcza mi, że żona mnie pochwali 😉

          • Że żona pochwaliło to akurat nie wątpię:-)

          • Moja żona rozpieszcza mnie pod tym względem. Wystarczy, że się ładnie uśmiechnę, albo byle zupę ugotuję. Mam w domu skarb 😉

          • Przemycasz o żonie różnie informacje na łamach Twojego bloga, więc już wiem, że to jest fajna babka!:)

          • Jest bez dwóch zdań. Ale „fajna” to za słabe słowo. Czasem myślę, że brakuje mi takiego słowa, które właściwie by ją opisało, a nie było wyświechtane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: