Ciążą

Piękny las na zboczach wzgórza. Słychać śpiew ptaków. Ścieżkę, którą idziemy przecinają szybkim lotem dwie sójki, przysiadają niedaleko na gałęzi, patrzą na nas. Gdzieś w pobliżu dzięcioł ostukuje pień. Przez konary sosen, klonów i buków prześlizgują się promienie południowego słońca. Mimo leciutkiego wiatru jest ciepło, pogodnie można by powiedzieć, gdyby nie te kamienie. Porozrzucane w tym sielskim lesie leżą i wołają. Niemal je słyszę…

Zakładam nakrycie głowy i idę dalej przez piach pokryty mchem, igłami i liśćmi. Tu, na zboczach Żydowskiej Góry koło Bolszewa, wciąż leżą zmarli. Chowano ich od połowy XVIII wieku. Dziś jednak już niewiele świadczy o ich obecności. Nie ma śladu po cmentarnym ogrodzeniu, które było tu z pewnością, bo tak przecież nakazują zasady religijne. Nie ma śladu po płotkach, niegdyś okalających każdy z grobów.  

Pozostały tylko zranione kamienie, spękane obramienia, okruchy ceglane, rdzewiejący od dziesięcioleci, obnażony żelazny pręt konstrukcyjny, fragment macewy z niemieckimi słowami. Jakże prawdziwe słowa – TU SPOCZYWA. Z pewnością spoczywa, bo przecież nikogo stąd nie przeniesiono na zbocza jerozolimskiej Góry Oliwnej. Skoro tak, to co się stało z tym cmentarzem? Niemcy go nie zniszczyli przed wojną, więc pewnie wojna. W okolicy toczyły się walki, leciały bomby, wybuchały pociski, zniszczenia były nieuniknione. Ale czy tłumaczą one zniknięcie płotów i nagrobków? Nie ma przecież takiego ognia, który starłby je na niewidoczny po latach pył.

Ludzie wynieśli stąd wszystko, co uznali za wartościowe. Płotki zawsze się przydają w gospodarstwie, a nagrobki dobrze sprawdzają się jako progi w stajniach i chlewach. Gdyby to samo zrobiono z mogiłami ich ojców i matek pewnie łkaliby z żalu, albo wpadli w furię pałając żądzą zemsty. O groby ojców i matek z Żydowskiej Góry nie ma się komu upomnieć. Nikt nie skarży się na ich los. Zostali sami.

Nie zawsze tak jest. Przychodzą do zmarłych ci, którzy zostawiają butelki, puszki, niedopałki, podarte papierzyska. Jedne pozbierano i wciśnięto do czarnych foliowych worów, których sterta, leży w środku lasu, przy cmentarnej ścieżce. Inne wciąż walają się po cmentarzu. Choć jedne i drugie leżą sobie cichutko, to powinny kłuć w oczy. Zdaje się jednak, że tych wyrzutów sumienia nikt nie dostrzega.

Wolelibyśmy wracać z Żydowskiej Góry z pustymi rękami. Nie dało się. W drodze do samochodu  nie tylko niewesołe myśli nam ciążą

TMY_01

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_02

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_05

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_07

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_10

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_23

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_24

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

TMY_25

Żydowska Góra koło Bolszewa, 01 maja 2019

~ - autor: bfcb w dniu 2019/05/04.

Komentarzy 20 to “Ciążą”

  1. Bardzo smutne to co napisałaś ale niestety prawdziwe.

  2. W moim mieście cmentarz żydowski został zniszczony podczas wojny wraz z synagogą, ale podobno w nienajgorszym stanie zachował się do lat 70. XX wieku, po czym zniknął…

    • Ach te tajemniczo znikające cmentarze. Hokus-pokus i znikają. Ciekawe, kto umie tak czarować.

      • To cmentarz żydowski, cmentarz żołnierzy radzieckich chyba się zachował- mówię chyba, bo pomnik wycofano, cmentarz też chciano. Ale nasz miejski cmentarz komunalny też przeżywa zmiany. Wielu krewnych zmarłych wyjechało z miasta, a nawet z kraju. Brak opłaty skutkuje informacją przyczepioną do zmiana w okresie Święta Zmarłych, a zaraz potem wybiciem palika „Do likwidacji”, co oznacza, że każdy może sobie już takie miejsce wybrać na pochówek. Aktualnie do likwidacji jest cały sektor starego cmentarza dziecięcego. Mnie boli serce, ale co może czuć staruszek, który spędzał tam swój czas wolny i porządkował nagrobki, a nawet porobił chodniki!

        • A u żydów dochodzi jeszcze czynnik religijny, zakazujący używania jednego grobu dla różnych osób, nawet po upływie Bóg wie jak długiego czasu.

  3. Może to brak kultury, wandalizm, bieda, złość po wojnie, zła wola.. Sama nie wiem co jeszcze. To co zostało te okruchy są często bardzo urokliwe w swoim smutku, kamienie dawno minionych lat, ślady historii, istnień. Zawsze takie miejsca ciekawą, próbujemy poznać choć ździebko o tym miejscu. Zauważamy piękne litery, okucia, kratę… Wychodzimy z uczuciem ciężkości serca. Bezmyślność ludzka, krótkowzroczność! To o niej dalej myślimy.

    • A śmieci przybywa, mimo kolejnych dziesięcioleci od zakończenia wojny. Śmieci przybywa na cmentarzu przedstawicieli narodu skazanego w czasie wojny na zagładę.

      • To już ewidentny brak kultury. Słoma z butów wystaje nam, niestety

        • Mi nie…

          • Nawet nie pomyślałam. Tobie nie i wielu innym też nie!! Tobie żal tych miejsc, tego braku szacunku. Ktoś to zrobił, ktoś o niskiej kulturze, a takich nie brakuje w każdej nacji. Jednych to wyróżnia inne narodowości nie lub zdecydowanie mniej. Znam takie resztki cmentarzy. Tam gdzie mieszkałam w małej miejscowości, był stary niemiecki cmentarz, zupełnie w lesie. Nie widziałam tam śmieci, ale zniszczone nagrobki tak. Po prostu smutne.

          • Uff, bo przestraszyłem się, że pisząc „nam” masz i mnie na myśli 😉 W mojej rodzinnej wsi pod koniec lat 70. XX wieku zniszczono (spychaczem i koparką) cmentarz niemieckich mieszkańców, choć miejsc na nowe pochówki było bardzo dużo. Do dziś nie są zajęte ani te stare miejsca, ani plac po zniszczonym cmentarzu…

          • I serce boli..

          • Boli, bo przepadło dziedzictwo historyczne, nagrobki piękniejsze niż lastrykowe płyty. Boli też dlatego, że to niszczenie cmentarzy nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.

          • Chyba nienawiść i głupota z małostkowością zawładnęła człowiekiem

          • Ale tylko niektórym… 😉

          • I to wystarczyło. Niestety

          • I jeszcze niejeden raz wystarczy. Niestety…

  4. Myślisz, że kiedyś nie będzie podziałów? Podobno każdy ma w sobie jakiegoś „żyda” do bicia, deptania i pogardzania. Szkoda, że o tym nie wie.

    • Zawsze będą podziały. Nowe kozły ofiarne są znajdowane kiedy tylko jest paląca potrzeba. Jak nie Żydzi, to Czukcze…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: