Mniszki

Nieszczególnie wierzę medycynie ludowej, ale to może przez to, że się na niej nie znam. Bezgranicznie za to ufam żonie. Kiedy mówi, że mam pomóc w zrywaniu kwitnących mniszków, to nie protestuję, a nawet powstrzymuję się od uszczypliwych komentarzy. Po prostu biorę się do roboty. Wiem bowiem, że jesienią i zimą żona będzie wyciągać co i rusz słoiczki i buteleczki ze swoimi magicznymi eliksirami, by ułatwić nam przetrwanie śniegu, deszczu, pluchy i mentalnej szarugi.

Tak właśnie było w czasie majówki, gdy podczas leśnego spaceru odkryliśmy piękną łąkę pokrytą kwitnącymi mniszkami. Żółte kwiecie ciągnęło się po horyzont. Z dala od dróg, na wzniesieniu, w pobliżu miejsca, które miejscowi nazywają Słonecznym Wzgórzem. Pachniało cudownie, a jeszcze piękniej brzmiało. Brzęczenie pracowitych owadów zbierających pyłek działa na mnie kojąco. Prócz nas i owadów zbieractwem zajmowały się jeszcze dwie panie z Ukrainy. Chwilkę z nimi pogawędziliśmy. Zbierały młode listki mniszków do wiosennej sałatki.

A kiedy się już wywiązałem z obowiązku, mogłem zrobić pamiątkową fotografię.

Właśnie tę zamieszczoną niżej.

Mniszki sm

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2019/05/03.

Komentarzy 10 to “Mniszki”

  1. Podoba mi się Twoja majówka.
    Moja jest raczej chłodna i wietrzna.
    Chętnie podszkolę się w czarach, więc możesz mi posłać przepisy na sprawdzone eliksiry.

    • Zagadnę jutro maużowinę o receptury, bo teraz śpi snem sprawiedliwego po ciężkim dniu pracy i niewesołym seansie filmowym, z którego chwilę temu wróciliśmy.

    • Podaję przepisy mniszkowe, za moją żoną:

      Syrop z kwiatów mniszka
      Kwiaty mniszka (same łebki, bez łodyg) należy rwać w słoneczny dzień, kiedy są w pełni rozwinięte, tylko w miejscu odległym od szos i wolnym od zanieczyszczeń chemicznych (oprysków). Po zerwaniu, już w domu wysypać kwiaty na jasną tkaninę i zostawić na godzinę, by wylazły z nich ewentualne owady (będą widoczne na jasnym tle).

      – 500 kwiatów
      – 1 litr wody
      – 1 cytryna wyparzona, umyta, obrana, pokrojona
      – 1 kilogram cukru

      Kwiaty z wodą i cytryną doprowadzić do wrzenia i gotować kwadrans. Odstawić na dobę. Przecedzić i dodać cukier, a potem doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez godzinę. Następnie rozlać do słoiczków i zawekować.

      Nalewka z kwiatów mniszka
      Zbieranie i czyszczenie – jak w syropie.

      – 100-300 kwiatów (wedle uznania i smaku)
      – 0,5 litra spirytusu (można ewentualnie zastąpić litrem wódki, ale wtedy nie dodajemy wody)
      – 0,5 litra wody
      – 1 cytryna wyparzona, umyta, obrana, pokrojona w plastry
      – 100 gram miodu

      Kwiaty mniszka pakujemy do słoja przekładając warstwami plastrów cytryny. Miód rozpuszczamy w letniej wodzie (nigdy w gorącej, bo temperatura pozbawia miód walorów zdrowotnych!). Roztwór miodu wlewamy do słoja z kwiatami i cytryną, a następnie wszystko zalewamy spirytusem. Potem trzeba lekko wstrząsnąć słojem by się całość płynów przemieszała. Zakręcamy słoik i odstawiamy na minimum miesiąc w ciemne i chłodne miejsce. Co tydzień wstrząsamy słoikiem. Po miesiącu nalewka jest gotowa (znam takich, którzy wytrzymują tylko 2 tygodnie – też można, ale lepsza jest po 4 tygodniach). Należy ją przefiltrować przez np. gazę i rozlać do butelek.

      • Niezłe wyzwanie! Bardzo dziękuję za oba przepisy! Ciekawe, czy uda mi się jeszcze w tym roku zebrać kwiaty! Na razie zimno i wcale nie jest słonecznie.

  2. Fotografia cud. A żonę Twą podziwiam za zorganizowanie i mądrość ludową. Zna sie kobieta, a Ty słuchasz. Prawidłowo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: