Plon

Domniemuję, że więcej wielkanocnych życzeń już w tym roku nie dostanę, więc mogę podliczyć to i owo. Szeroką garścią zasialiśmy na początku kwietnia kartki świąteczne. W świat poniosła Poczta Polska 71 pocztówek wygenerowanych w przydomowej ciemni fotograficznej, pracowni graficznej i drukarni. Spora miarka atramentu ubyła z kałamarza przy uzupełnianiu zbiorniczka w piórze podczas wypisywania adresów i życzeń.

Plon z tego zasiewu nie był może tak obfity jakbyśmy chcieli, bowiem otrzymaliśmy 2 SMSy, 5 e-maili, oraz 10 papierowych pocztówek, ale co robić. Zadowoleni jesteśmy, że ludność jeszcze do nas pisuje. Niestety, przesyłki elektroniczne były raczej rozczarowujące, bowiem stanowiły dość mechaniczny odzew na to cośmy wysłali, a w dodatku zawierały głównie rymowanki skopiowane z internetów i hurtowe życzenia posyłane do masowych list odbiorczych.

Ale kartki, ale te kartki! Dla tych kilku pięknych znaków pamięci, które wyjąłem z listowej skrzynki warto z drżeniem serca czekać.

Wielkanocny sezon kartkowy zainaugurowała mi w tym roku salmiaki. Nie myślałem, że kiedykowiek któraś/yś z blogowych znajomych zechce włożyć trud w wyszukanie mojego adresu pocztowego, po to, by przysłać mi kartkę własnoręcznie zapisaną życzliwymi słowami. A ona to zrobiła – dziękuję! Wspominałem już o tej kartce tu: https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2019/04/03/pierwszy-anonimowy-zajac/

Druga była jajeczno-wycinankowa kartka od  koleżanki, z którą przepracowałem w pseudo-korpo piętnaście lat, a z tego kilka lat biurko-w biurko. Ewa zajmowała się stroną detepowską projektów wydawniczych, ja zaś stroną redakcyjną, ale w istocie jechaliśmy na jednym wózku. Zjedliśmy niejedną beczkę soli, dlatego jej życzenia nawiązywały do tego cośmy razem przeszli. Nadawczyni wie, że lubię sztukę ludową, więc dobór karteczki mnie nie zdziwił.

Motyw ludowy pojawił się też na kartce wykonanej przez Pana Andrzeja Arendta. Poznaliśmy się ćwierć wieku temu, gdy w ramach obowiązków zawodowych podróżowałem po Kaszubach i zbierałem informacje na temat lokalnych twórców ludowych. Była zima, śnieg i mróz, a to był ostatni adres, który miałem na ten dzień zaplanowany do odwiedzenia. Zostałem przyjęty ciepłą herbatą z konfiturami, jak mi się zdaje. A potem na rozmowie spędziliśmy chyba ze dwie godziny. Już wtedy na ścianach zauważyłem sporo interesujących drzeworytów i linorytów. Teraz Pan Andrzej wysyła mi swoje linorytnicze cacuszka jako kartki świąteczne. Zawsze czekam na nie niecierpliwie.

No i na deser zostawiłem sobie zachwyty nad karteczką od Pani Peonii, kolejnej blogerki, z którą znajomość, z wirtualnej stała się odrobinę bardziej realna dzięki karteczce od początku do końca zrobionej własnoręcznie. Kobieta tak wielu talentów, że aż trudno to mogę pojąć moim małym rozumkiem. Rzeźbi, maluje, pisze, śpiewa, haftuje, fotografuje, a pewno jakiś czas temu zajmowała się też woltyżerką i śmiertelnie niebezpiecznymi akrobacjami na trapezie! No i kocha ptactwo, czemu dała wyraz w swoim miniaturowym dziele sztuki. Żona moja, kiedy tylko zobaczyła, co wyjmuję z koperty, rozkrzyczała się – oprawiaj mnie to zaraz i na ścianę! I to najlepiej na wysokości mojego wzroku – będę się napawać! I ja, i ja, nawet jeśli będę musiał przykucnąć by się móc dobrze przyjrzeć – pomyślałem po cichu…

Dziękuję Wam wszystkim, którzyście znaleźli dość siły, czasu, a przede wszystkim dobrej woli, by w formie papierowej dać znać, że o mnie pamiętacie. Pewnie, że najbardziej lubię taką korespondencję od serca, ale wiedzcie, że cieszą mnie także karteczki z kiosku, a nawet takie, w których na końcu wydrukowanych życzeń pozostawicie swój podpis. Takie drobne gesty wiele dla mnie znaczą.

Dziękuję!

kartka ewa001sm

Kartka od Ewy

kartka arendt001sm

Kartka od Pana Andrzeja Arendta

kartka peonia001sm

Kartka od Pani Peonii

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2019/04/27.

Komentarzy 9 to “Plon”

  1. Piękne te kartki!!!

  2. Przepiękne!

  3. Lubię życzenia personalne, jak ktoś przez moment zastanowi się i napisz coś dla mnie, takie specjalne, np. niech Cie rączki nie bolą od masaży, albo niech fani dyngusa omijają szerokim kołem zacną Basię, co to polewania nie lubi. I takie tam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: