Zza żelaznej kurtyny – jeszcze o The Pixies

Przyjrzałem się tegorocznej europejskiej trasie The Pixies.

  • Dziesięć koncertów w Wielkiej Brytanii.
  • Trzy koncerty we Francji.
  • Trzy koncerty w Hiszpanii.
  • Trzy koncerty w Niemczech.
  • Dwa koncerty w Holandii.
  • Dwa koncerty we Włoszech.
  • Jeden koncert w Portugalii.
  • Jeden koncert w Austrii.
  • Jeden koncert w Szwajcarii.
  • Jeden koncert w Luksemburgu.
  • Jeden koncert w Belgii.
  • Jeden koncert w Irlandii.
  • Jeden koncert w Norwegii.
  • Jeden koncert w Szwecji.
  • Jeden koncert w Danii.
  • Jeden koncert w Czechach.

A w Polsce? U nas ani jednego koncertu. Powyższa lista wygląda tak, jakby nasz kraj znów był za żelazną kurtyną. Reszta demoludów też. Prócz Czech…

Na pocieszenie utwór „Here Comes Your Man”  z drugiej płyty The Pixies („Doolittle”), który, ku swojemu zdumieniu, usłyszałem jesienią 1989 r. na wiejskiej dyskotece w województwie lubuskim (wtedy zielonogórskim). I ludność pląsała przy nim równie radośnie jak przy granych chwilę później „Never Gonna Give you Up” Ricka Astleya, „Domino Dancing” Pet Shop Boys” i „You’re Woman” Bad Boys Blue.

Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie nasza ojczyzna i tuziemcy…

 

 

 

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2019/04/05.

Komentarzy 7 to “Zza żelaznej kurtyny – jeszcze o The Pixies”

  1. „Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie nasza ojczyzna i tuziemcy…”-
    Dlatego mi się tu nadal podoba 🙂

  2. A mnie się czasem bardzo nie podoba…

  3. Jedź, posłuchaj, popatrz, a przy okazji wróć bogatszy o doświadczenia obserwatora podróżnika i nam wrzuć do poczytania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: