Czas na drobny gest

To już ten czas byście usiedli i napisali kilka zdań na świątecznych pocztówkach do ludzi, których lubicie i szanujecie. Nie żałujcie im tego, nie zastępujcie esemesami, nie wymawiajcie się brakiem czasu, nie biadolcie nad koniecznością pójścia na pocztę po znaczki (możecie je kupić przez internet), nie tłumaczcie się brakiem kartek w kiosku (możecie je sami wydrukować na domowym sprzęcie – wzorów znajdziecie mnóstwo w sieci). Po prostu to zróbcie! Nawet z kawałka zwykłego kartonika możecie zrobić kartkę świąteczną. Zieloną kredką świecową, albo czerwoną (bo przecież zielonej akurat brak), albo długopisem (bo dzieci już wyrosły i w domu kredek żadnych nie ma) narysujcie na kartoniku choinkę. Cóż z tego, że podobna będzie do cisu, albo do kaktusa. Co z tego?! Ważne, że na odwrocie własną rączką napiszecie adres, a obok dwa zdania o tym, że myślicie ciepło o odbiorcy…

Gwarantuję, że każdy adresat, do którego pocztówkę nadacie będzie bardzo zadowolony z waszego drobnego gestu, a niektórzy pewnie nawet się nim wzruszą. Znam takich, którzy czasem i łzę ronią. Serio, serio…

I tylko naprawdę nieliczni wrzucą kartkę do śmietnika. Raczej trafi ona do książki i wypadając z niej co jakiś czas będzie o was przypominać. Może tak się stanie, że przed następną wigilią też wypadnie i skłoni adresata by stał się nadawcą. A wtedy wy wyjmiecie ze swojej skrzynki kartkę wypisaną serdecznym atramentem przez kogoś, kogo może już dawnoście nie widzieli. Sami przecież też wolicie dostawać kartki niż ememesy, prawda?

Ja też, jak co roku, siadłem do pisania kartek świątecznych. Najpierw wpisuję adresy, a kartki odkładam na stertę. Na wpisywanie treści poświęcam kilka dni, bo kartek jest sporo, a staram się by w życzeniach zawrzeć coś osobistego, skierowanego do konkretnego adresata.

Robię to, od kiedy pamiętam, ale nie pamiętam skąd mi się to wzięło. Pewnie podpatrzyłem u dziadków, bo rodzice nie wysyłali. Pamiętam, że bardzo cieszyli się kiedy listonosz od połowy grudnia przynosił im świąteczną korespondencję. Mnie także ona cieszy. Gdzieś tak do schyłku lat 90. minionego wieku przed każdymi świętami moja skrzynka była pełna życzeń. Potem, z każdym kolejnym rokiem, wyjmowałem z niej coraz mniej kartek. Na przełomie stuleci były takie lata, że przychodziły dwie, trzy, czasem cztery… Teraz bywa różnie, ale więcej niż dziesięć, to rzadko na mnie czeka. Sam wysyłam około pięćdziesięciu. Czasem zabraknie mi znaczków, więc naklejam jakieś stare, wyjęte z klasera, dawno już nieważne. Wyobraźcie sobie, że z takim znaczkiem kartka bożonarodzeniowa dojdzie.

Nawet jeśli na znaczku jest Lenin…

Kartki już wypisane. Jutro trafią do skrzynki. Mam nadzieję, że poczta zdąży je dostarczyć na czas.

Kartki już wypisane. Jutro trafią do skrzynki. Mam nadzieję, że poczta zdąży je dostarczyć.

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/12/12.

Komentarzy 31 to “Czas na drobny gest”

  1. Właśnie wczoraj myślałam o tym by w tym roku kupić pocztówki i wysłać.

    Jutro tak zrobię!

  2. Przyznaję, że wśród moich znajomych już się tego nie robi.

    • Signum temporis. Ja jestem sentymentalny. I lubię dostawać kartki, najchętniej bez specjalnej okazji, ale na okazjonalne się nie obrażam. Przez trzydzieści parę lat korespondowania nazbierało mi się ich już sporo. Niestety, ostatnio przybywa ich coraz mniej i pojawiają się coraz rzadziej. Schnę…

      • Oj wiesz, ja też bym lubiła dostawać, ale strasznie nie lubię ich pisać:) Za to, robię wirtualne kartki, i to rzeczywiście staram się wklejać treść taką od siebie. Nie jeden szablon dla wszystkich. To znaczy taki mam plan, bo jeszcze nie wysyłałam. Te wirtualne kartki wysyła się trochę później niż papierowe:)

        • Dużo pisania przecież nie ma – dwa zdania się tam zmieszczą przy zamaszystym pisaniu… Aż takie straszne to nie jest. Może warto komuś zrobić miłą niespodziankę? Bo te wirtualne kartki, prędzej czy później lądują w koszu cyfrowym… Rzymianie powiadali – do ut des – daję aby dostać. Wyślij papierową kartkę, to i Ty dostaniesz, bo przecież lubisz 😉

  3. Ja idę dalej i sama wykonuję takie kart świąteczne. Wtedy rzeczywiście ludziom żal wyrzucić do kosza (tak mówi moja ciocia). Pozdrawiam Ciebie grudniowo, czyli zimowo, a świątecznie.

  4. Dostałam i ja taką piękną kartkę od Was. A sama znów zapomniałam. Ale niespodzianka była tak miła, że powoli dojrzewa we mnie ten twój pomysł i kto wie, może następnym razem mi się uda?

    • Cieszę się, że dotarła. Znając Twoją kreatywność potencjalne karteczki od Ciebie będą bardzo niezwykłe. Kto wie, może nawet wyjdą z pieca 😉

      • Kusiciel…

        • Kuszę bo lubię 😉 Ale jak już wyślesz, to sama też będziesz baaardzo zadowolona 😉

          • Wiem. Problem z brakiem organizacji. Jedyna siłą, która miała władzę nad moją chaotyczna naturą były dzieci. Opieka nad nimi organizowała mnie. Teraz są dorosłe, a ja czuję, że moja natura bierze górę i odwet za te kilkanaście czy nawet dwadzieścia lat subordynacji.

          • Ja też mam problemy z organizacją 😉 Wspieram się kartką na lodówce. Mam na niej wyszczególnione stałe rzeczy do zrobienia – niezmienne w każdym roku – kartki, prezenty, festiwal filmowy etc. I chyba wypracowałem w sobie taki nawyk, że w chwili, w której mam jakiś przestój, zaglądam na listę i wybieram sobie z niej cokolwiek, niekoniecznie najbliższego terminowo. Na przykład tegoroczne kartki bożonarodzeniowe zrobiłem… we wrześniu, potem było tylko wypisywanie 😉 Grudniowy prezent urodzinowy dla żony zrobiłem w… maju, bo akurat robiłem kolejną półkę na książki, więc miałem wyjęte z pudeł wiertarkę, szlifierkę, frezarkę i puszkę z bejcą… 😉

          • To się właśnie nazywa organizacja, a nie problemy z organizacją….,😋

          • Przy stałych okolicznościach to się nawet sprawdza, ale gorzej przy czymś co się pojawia nieregularnie. Wtedy chaos zwycięża 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: