Z Namysłowa

Jakieś pięć, a może sześć lat temu napisałem opowiadanie, a właściwie prawie napisałem.  Brakowało w nim kilku istotnych elementów. Jakoś nie potrafiłem ich znaleźć. W końcu zarzuciłem tekst niedokończony. Straciłem do niego serce.

Sięgnąłem po niego dopiero tego lata. Znajomy przysłał mi wiadomość o namysłowskim konkursie, więc pomyślałem, że może by tak spróbować jeszcze raz. Żal przecież włożonej pracy, no i bohaterów, których przecież o mało co stworzyłem. Powrót do tekstu okazał się bezbolesny. W ciągu jednego wieczoru udało mi się załatać wszystkie luki, które wcześniej tak bardzo mnie uwierały. Opowiadanie wydrukowałem, zapakowałem do koperty i wysłałem.

Wczoraj wieczorem wróciłem z Namysłowa z pamiątką taką, jak widać na załączonym obrazku. Przy okazji pobytu poznałem niezwykle sympatyczne Panie Bibliotekarki i poetę, Wojtka Roszkowskiego, który w kategorii poezji dostał pierwszą nagrodę. Rok, a może już dwa lata, temu poznałem jego żonę, Ewę Włodarską, w bardzo podobnych okolicznościach – ona odbierała nagrodę za pierwsze miejsce, a ja za drugie. Tyle, że rzecz działa się w Ostrzeszowie.

Namysłów2018

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/11/12.

Komentarze 2 to “Z Namysłowa”

  1. Serdecznie Panu gratuluję! Tak, czasami warto zajrzeć do czegoś, co wcześniej sprawiało nam jakiś kłopot. Pana przypadek jest najlepszym tego przykładem. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: