Z Eweliną

Wciąż zdarzają mi się takie rzeczy. Szukałem wczoraj jakiejś książki, a trafiłem na kartonik po pocztówkowym (w rozmiarze) papierze fotograficznym bydgoskiego Fotonu. W  środku – śrut, drut, mydło i powidło, czyli odbitki barytowe, kilka starych polaroidów i garść zdecydowanie nowszych Instaxów Wide. Na jednym z nich… Ewelina. Jako, że mam zwyczaj podpisywania fotografii, nie musiałem grzebać w pamięci by się dowiedzieć, że fotografię wykonano w lutym 2016 roku. Pół roku później Ewelina zmarła. Tak jak teraz – był wrzesień. Niewyobrażalna rozpacz rodziców i narzeczonego. W pracy długa i ponura cisza.

Przepracowaliśmy razem kilka lat, sporo się razem śmialiśmy, ale też odbyliśmy parę ważnych rozmów. Wciąż mam w głowie tę, której punktem wyjścia była zawartość książki Davida Sievekinga, „Nie zapomnij mnie”.

Eweliny nie zapomnę z pewnością.

Ewelina

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/09/25.

Komentarzy 14 to “Z Eweliną”

  1. Niewyobrażalna rozpacz. Współczuję rodzicom, całej rodzinie i narzeczonemu. Po oczach i uśmiechu widać ogromną dobroć tej uroczej dziewczyny.

  2. Dzięki twojemu postowi my też nie zapomnimy…
    😇🌹😘👋Pozdrowiam serdecznie i życzę miłego dnia Paulina 😘

  3. Jakie doskonale napisane epitafium. Ludzie odchodzą, a pamięć zostaje . I wspomnienia.
    Serdecznie pozdrawiam

  4. My jesteśmy świeżo po opłakiwaniu przyjaciela, ale z dziećmi jest najtrudniej, najboleśniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: