Ze Spichlerza

Dwie fotografie wystawiłem w tegorocznym Spichlerzu Sztuki, na który zapraszałem tu:

https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/08/22/wszechswiat-na-wyciagniecie-reki/

Troszkę chciałem uciec od poetyki, a nawet poetyczności, nadreprezentowanej na tego typu wystawach – stąd taki dobór obrazków, które wszelako pozostały, mam takie wrażenie, w pełnej zgodności z hasłem przewodnim Spichlerza – Wszechświat Wejherowo.

Pierwsze zdjęcie ukazuje zaćmienie słońca z 2015 roku, zarejestrowane z mojego wejherowskiego ogródka. Z tego samego miejsca fotografowałem drugi motyw, czyli tegoroczny (schyłek maja 2018) przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

 

Częściowe zaćmienie słońca widziane z Wejherowa. Chodząc po wejherowskich ulicach można podsłuchać czasem ludzkie narzekania na najbliższą nam gwiazdę. A to świeci za słabo, a to znów operuje zbyt intensywnie. Taki, żywot gwiazdy - publika wiecznie niezadowolona… A przecież bez niej byłoby raczej ponuro. Pewne wyobrażenie o tym mogło dać częściowe zaćmienie słońca z 2015 r. Wystarczyły dwie godziny, w czasie których między Słońce i Ziemię wsunął się Księżyc i częściowo ograniczył dopływ promieni słonecznych do naszej planety. Czekałem na to widowisko, jak zwykle, w moim wejherowskim ogródku, z aparatem fotograficznym ustawionym dokładnie tu: 54°36'21.6"N 18°12'53.4"E. Zaczęło się mniej więcej o 9.49 i trwało do południa. Maksimum, czyli ten moment, w którym przesłonięta była największa część Słońca, nastąpił około godziny 10.50 (wtedy zwolniłem migawkę). Zrobiło się ciemno i ponuro. A może nawet jakby chłodniej. A to przecież tylko dwie godziny zaćmienia. I to nie całkowitego! W Wejherowie Słońce zostało przysłonięte w około 74%, w Warszawie w ok. 66%, a w Przemyślu w ok. 57%. Ci z was, którzy przykuci do klawiatur komputerowych i innych narzędzi pracy, przegapili to przejmujące zjawisko, a chcieliby go jednak zaznać bez opuszczania Wejherowa, muszą poczekać do 12 sierpnia 2026 roku. Zaćmienia słońca na zdecydowanie mniejszą skalę czekają nas też 10 czerwca 2021 roku, 25 października 2022 roku, oraz 29 marca 2025 roku. Pamiętajcie, by je bezpiecznie obserwować, bez obawy uszkodzenia wzroku, należy zaopatrzyć się w folię mylarową Baadera ND5, dostępną w sklepach fotograficznych lub optycznych. Ostatecznie nada się również ciemne szkło z maski spawalniczej.

Chodząc po wejherowskich ulicach można podsłuchać czasem ludzkie narzekania na najbliższą nam gwiazdę. A to świeci za słabo, a to znów operuje zbyt intensywnie. Taki, żywot gwiazdy – publika wiecznie niezadowolona… A przecież bez niej byłoby raczej ponuro. Pewne wyobrażenie o tym mogło dać częściowe zaćmienie słońca z 2015 r. Wystarczyły dwie godziny, w czasie których między Słońce i Ziemię wsunął się Księżyc i częściowo ograniczył dopływ promieni słonecznych do naszej planety. Czekałem na to widowisko, jak zwykle, w moim wejherowskim ogródku, z aparatem fotograficznym ustawionym dokładnie tu: 54°36’21.6″N 18°12’53.4″E. Zaczęło się mniej więcej o 9.49 i trwało do południa. Maksimum, czyli ten moment, w którym przesłonięta była największa część Słońca, nastąpił około godziny 10.50 (wtedy zwolniłem migawkę). Zrobiło się ciemno i ponuro. A może nawet jakby chłodniej. A to przecież tylko dwie godziny zaćmienia. I to nie całkowitego! W Wejherowie Słońce zostało przysłonięte w około 74%, w Warszawie w ok. 66%, a w Przemyślu w ok. 57%. Ci z was, którzy przykuci do klawiatur komputerowych i innych narzędzi pracy, przegapili to przejmujące zjawisko, a chcieliby go jednak zaznać bez opuszczania Wejherowa, muszą poczekać do 12 sierpnia 2026 roku. Zaćmienia słońca na zdecydowanie mniejszą skalę czekają nas też 10 czerwca 2021 roku, 25 października 2022 roku, oraz 29 marca 2025 roku. Pamiętajcie, by je bezpiecznie obserwować, bez obawy uszkodzenia wzroku, należy zaopatrzyć się w folię mylarową Baadera ND5, dostępną w sklepach fotograficznych lub optycznych. Ostatecznie nada się również ciemne szkło z maski spawalniczej.

 

Na Ziemi trzyma nas dość mocno siła grawitacji, a codzienne obowiązki, wokół których jesteśmy zabiegani, sprawiają, że dla wielu z nas Wejherowo jest absolutnym centrum Wszechświata. Wystarczy jednak zatrzymać się na chwilę, nieco unieść głowę i spojrzeć w górę. Zmienia się perspektywa… Można wtedy dostrzec rzeczy odległe, które jednak towarzyszą nam nieustannie, choć rzadko o nich myślimy. Jedną z nich jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) wyniesiona na okołoziemską orbitę w 1998 roku, a później stale rozbudowywana. Dziś tworzy ją już szesnaście modułów, a szykowane są kolejne. Stała się na tyle duża, że możemy ją oglądać gołym okiem, kiedy pojawia się nad Polską. Mimo, że pędzi z prędkością 27 tysięcy kilometrów na godzinę i robi to na wysokości 400 kilometrów, to na przełomie maja i czerwca 2018 roku, każdy z nas mógł ją obserwować przez kilka minut. Ja zrobiłem to 30 maja kwadrans przed 22.00. W moim wejherowskim ogródku ustawiłem aparat (dokładnie tu:  54°36'21.8"N 18°12'53.7"E), i nie tylko zdążyłem sfotografować szlak przelotu ISS, ale i pomachać sześcioosobowej amerykańsko-rosyjsko-japońskiej załodze. Wy także możecie ich pozdrowić, bo kolejne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej widoczne z Wejherowa nastąpią już między 31 sierpnia, a 8 września 2018 roku.

Na Ziemi trzyma nas dość mocno siła grawitacji, a codzienne obowiązki, wokół których jesteśmy zabiegani, sprawiają, że dla wielu z nas Wejherowo jest absolutnym centrum Wszechświata. Wystarczy jednak zatrzymać się na chwilę, nieco unieść głowę i spojrzeć w górę. Zmienia się perspektywa… Można wtedy dostrzec rzeczy odległe, które jednak towarzyszą nam nieustannie, choć rzadko o nich myślimy. Jedną z nich jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) wyniesiona na okołoziemską orbitę w 1998 roku, a później stale rozbudowywana. Dziś tworzy ją już szesnaście modułów, a szykowane są kolejne. Stała się na tyle duża, że możemy ją oglądać gołym okiem, kiedy pojawia się nad Polską. Mimo, że pędzi z prędkością 27 tysięcy kilometrów na godzinę i robi to na wysokości 400 kilometrów, to na przełomie maja i czerwca 2018 roku, każdy z nas mógł ją obserwować przez kilka minut. Ja zrobiłem to 30 maja, kwadrans przed 22.00. W moim wejherowskim ogródku ustawiłem aparat (dokładnie tu: 54°36’21.8″N 18°12’53.7″E), i nie tylko zdążyłem sfotografować szlak przelotu ISS, ale i pomachać sześcioosobowej amerykańsko-rosyjsko-japońskiej załodze. Wy także możecie ich pozdrowić, bo kolejne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej widoczne z Wejherowa nastąpią już między 31 sierpnia, a 8 września 2018 roku.

 

 

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/08/26.

Komentarzy 5 to “Ze Spichlerza”

  1. Niesamowite ujęcie – ten pająk i księżyc, podoba mi się:)
    Pozdrawiam 🙂
    https://iwonaturzanska.pl/

  2. Stałam wtedy na mojej ulicy, z aparatem na statywie, gotowym do strzału, a miejscowe ziomale przechodziły i gdy myśleli, że nie patrzę, pukali się w głowę. Tylko jedna sąsiadka wyszła do mnie, mówiąc, że też chcę popatrzeć. Fajna babeczka, dużo młodsza. Ostatnio, gdy był czerwony księżyc, spytała mnie, czy jestem gotowa na fotki. Jej entuzjazm, a także to, że pamiętała „nasze” zaćmienie, sprawiły, że polazłam szukać księżyca…

    • Ja sobie czerwony księżyc odpuściłem – popatrzyłem na niego chwilę, wzruszyłem ramionami, mruknąłem pod nosem – księżyc, jak księżyc, i poszedłem się napić burbona 😉

  3. […] Ze Spichlerza […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: