To, co niesie, i to, co przytłacza

Dwa lata temu miałem okazję porozmawiać z Tomaszem Jastrunem w kameralnym gronie. Wspominałem o tym tu:

https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2016/10/07/z-poeta-w-kadrze-i-przy-stole/

Tym razem Pan Tomasz był, takie miałem wrażenie, kwiatkiem do politycznego kożucha. Okazji do spokojnej rozmowy nie było, bo spotkanie było pomyślane jako masowe. Co prawda tłum wielki nie przybył, ale ci, którzy się pojawili byli nastawieni na rozmowę o polityce, a wiadomo jak  w naszym kraju wyglądają takie rozmowy. Człowiekowi z depresją dość trudno się w nich znajdować, a już na bank są dla niego wyczerpujące. Zwłaszcza, że część polityczna spotkania trwała długo, stanowczo za długo. I była emocjonalna. Chwilami nadmiernie. Poeta był zmęczony. Coraz bardziej. Z każdym kwadransem coraz wyraźniej widoczne było na jego twarzy wyczerpanie.

Niestety, dopiero na sam koniec spotkania udało się Panu Tomaszowi przejść do poezji, literatury, czy kultury w ogóle. Krótka to była część, ale… wiele zmieniła. Tomasz Jastrun wreszcie mógł mówić o pisarstwie. W jego oku pojawił się błysk, zaczął gestykulować, ożywił się niezwykle. A jak pięknie mu się zmienił głos, gdy czytał wiersz swojego ojca o chłopięcych bucikach. O bucikach chłopca, którym był Tomasz Jastrun, syn Mieczysława Jastruna, kilkadziesiąt lat wcześniej. Wzruszenie…

Łatwo się można zorientować co niesie poetę, a co go przytłacza.

bw_DSC4063

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4039

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4068

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4093

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4065

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4088

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4089

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4095

Tomasz Jastrun w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie, podczas spotkania „Po co nam demokracja?”, 18 maja 2018

bw_DSC4117

 

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/07/12.

Komentarzy 10 to “To, co niesie, i to, co przytłacza”

  1. To syn Mieczysława Jastruna, drugie poetyckie pokolenie w rodzinie. Nic dziwnego, że ożywił się dopiero przy poezji. Polityka to nuda. Może i potrzebna, ale nuda:-)

    • Niby o polityce też trochę mówił, bo w końcu to był główny temat spotkania. Wszelako widać było, że te polityczne dywagacje wysysają z niego energię. Co innego pisanie 😉 Ojciec poeta, matka poeta, to i syn im taki wyrósł. Ciekawe jak będzie z jego synami. Ten pierwszy wiadomo – poetą już raczej nie będzie, ale ci dwaj młodsi… Kto wie.

      • Rzeczywiście matka też poetka i pisarka. Nawet nie wiedzialam. Nie to, że powinnam wiedzieć, ale czasem coś o kimś przeczytam i zostanie w głowie. A tu nic:-) czytałam o depresji Tomasza, ale o synach nic nie wiem.

        • Zanim go poznałem osobiście dwa lata temu, wiedziałem tylko o ojcu, matce i depresji, no i oczywiście znałem sporo jego poezji, opowiadań, felietonów i jedną powieść. Pan Tomasz, jeśli akurat jest w trybie bardziej energetycznym, potrafi być niezwykłym rozmówcą.

          • Zawsze mnie zastanawia to, że depresja dotyka osoby, które taki zwykły człowiek jak ja uznawałby za spełnionego i szczęśliwego.

          • Znam też sporo nieudaczników poniewieranych depresjami.

          • Czyli ona jest albo z nadmiaru albo z niedosytu?

          • Zupełnie nie – ona po prostu jest. Tak samo o bogatych, jak i u biednych. Równie często u szczęśliwie żonatych, jak nieszczęśliwie owdowiałych. Polecam książki Jastruna i paru innych o depresji – pouczająca lektura, choć niewesoła.

          • Oj wiem, tak trochę przewrotnie to napisałam, bo to tak jakby raka płuc dostawali tylko palacze. A bywa różnie.

          • Ano właśnie tak…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: