Koniec sezonu biesiadnego

W tym roku w ramach „Biesiad literackich” organizowanych w naszej filharmonii przez Agencję Artystyczną Nehrebeckich mieliśmy okazję spotykać się miesiąc w miesiąc z wieloma utalentowanymi gośćmi. Przyjechali do nas Monika i Grzegorz Wasowscy, Robert Janowski, Wojciechowie Waglewski i Bonowicz, Krzysztof Materna, Leszek Długosz, Karol Modzelewski, Ewa Łętowska, Krzysztof Pawłowski i Jacek Cygan.

Różne to były spotkania, bo raz, że ludzie różni, dwa, że prowadzący rozmowy Krystian Nehrebecki bywał lepiej lub gorzej przygotowany, no i trzy – każdemu może się trafić słabsze samopoczucie. Niemniej z każdego ze spotkań wychodziłem z jakimiś refleksjami.

W moim odczuciu najbardziej ubogacające były dwa wieczory, ten z profesor Łętowską i Krzysztofem Pawłowskim, oraz ten z profesorem Modzelewskim. Pisałem o nich tu:
https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/03/26/opera-i-prawo/
https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/05/02/lewa-marsz/

Zajmujące było też spotkanie z Wojciechem Bonowiczem i Wojciechem  Waglewskim, choć samą książką (wywiad rzeka jednego z drugim) byłem odrobinę rozczarowany. Ale odrobinę,  o czym było tu:

https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/01/29/bono-mowil/

Najsłabiej zaś, w moim odczuciu, wypadły rozmowy z Robertem Janowskim i Leszkiem Długoszem. Obaj panowie momentami wyzłośliwiali się na swoim koleżeństwie scenicznm/estradowym i mediach, a w przypadku Pana Roberta dostało się też rykoszetem jakiejś licealistce, która próbowała zadawać pytania w imieniu redakcji szkolnej gazetki. Owszem, nie pytania były może zbyt inteligentne i dociekliwe, ale nie były też tak głupie by usprawiedliwiały emocjonalną tyradę Pana Roberta skierowaną… No właśnie, miałem wrażenie, że do tabloidów, zbyt natrętnie zaglądających w życie prywatne popularnego konferansjera. O tym spotkaniu, które, dla pełnej jasności, było przez większą część sympatyczne wspominałem tu:
https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/04/18/jaka-to-lektura/

Z kolei Pan Długosz, przy ochoczym wsparciu prowadzącego, w sposób mało wyszukany drwił m.in. z Romana Polańskiego i Tadeusza Kantora. I nie były to, bynajmniej, sympatyczne dykteryjki środowiskowe. Czuło się w tych „żarcikach” jad.

Sezon „biesiadny” zakończył nam, czerwcowym spotkaniem, Jacek Cygan, który zaprezentował postawę wręcz przeciwną od wyżej opisanej. Nawet jeśli się na coś się przez chwilkę skarżył, to potrafił swój żal podnieść do poziomu uniwersalnego, bez wdawania się w personalia. Chodziło w tych jego smuteczkach raczej o ludzką naturę i zmiany obyczajów znamionujące naszą współczesność. Wychodziłem z tego spotkania ukontentowany i uśmiechnięty – było ciekawie i sympatycznie, dość podobnie jak na wcześniejszym wieczorku z Krzysztofem Materną, choć ten ostatni dość często w swoich rozważaniach skręcał w stronę polityki. O tym można przeczytać tu: https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2018/03/10/czlowiek-orkiestra/

Jeśli po wakacjach „Biesiady literackie” wrócą do Wejherowa, to z pewnością będę się na nich pojawiał. Z aparatem fotograficznym, rzecz jasna.

jc_4737

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

jc_4746

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

jc_4748

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

jc_4812

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

jc_4816

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

jc_4904

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

Jacek Cygan AL

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

Jacek Cygan JM

Jacek Cygan w Wejherowie, 23 czerwca 2018 r.

 

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2018/06/30.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: