Bono mówił

Na spotkaniu nazwanym przez organizatora „Biesiadą literacką” Bono, czyli Wojciech Bonowicz, mówił, że Wojciech Waglewski ma swój wkład w przeciągnięcie go z wódczanej na winną stronę życia. Na dowód swoich upodobań obaj powoli sączyli czerwony sok ze sfermentowanych winogron. Przez godzinę przerzucali się rozmaitymi historyjkami związanymi z książką „Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe”. Ponoć powstawała przez dziesięć lat, a w ich trakcie Bono wypytywał Wagla o bardzo różne różności. Ten zaś, mniej lub bardziej cierpliwie, odpowiadał. Powstała książka w modnej ostatnio stylistyce – biograficznego wywiadu-rzeki.

Przeczytałem już dość dawno temu, bo i Pana Waglewskiego lubię, i Pana Bonowicza szanuję. Ciekawa lektura, choć może nie tak porywająca jak parę innych znanych mi książek biograficznych. Ważono w niej słowa i zdania. Jako, że ja sam wicher raczej jestem, to trochę chyba zabrakło mi ostrości wypowiedzi. Wszelako nie mam przecież prawa tego oczekiwać, ani od pracownika „Tygodnika Powszechnego”, ani od lidera zespołu muzycznego nie słynącego z ekstrawagancji.

Podczas lektury czuje się, że rozmówcy bardzo jasno wyznaczyli sobie granice, których nie będą przekraczać w wypytywaniu oraz w zwierzaniu się. I nie przekroczyli ich chyba ani razu. Zdaje mi się, że większość czytelników oczekiwała nieco większej otwartości. Ale przecież Wagiel nie jest szczególnie wylewny, więc łatwo powiedzieć – więcej otwartości więcej. Zrobiłem rachunek sumienia i wiem, że nie zgodziłbym się na wydanie całkiem szczerej książki o swoim życiu. Z drugiej jednak strony, nie wciągnęłaby mnie nadmiernie lektura życiorysu uładzonego, uczesanego grzebieniami autocenzury i cenzury  bliskich.

Lektura „Wagla” nie wzbogaciła jakoś szczególnie mojej wiedzy o nim jako kompozytorze i muzyku. Cały czas miałem wrażenie, że już gdzieś to wszystko czytałem lub słyszałem. I nic dziwnego, bo przecież znam sporo wywiadów prasowych i radiowych z panem W.W. Czy kupiłbym raz jeszcze tę książkę, wiedząc już co zawiera? Nie wiem, nie mam pojęcia. Jeśli bym kupił, to najpewniej z powodu ogromnych złóż swojej sympatii wobec muzycznej twórczości Voo Voo. A gdybym szukał pretekstu by książki nie kupić, to znalazłbym go pod postacią kilku sporych błędów językowych przegapionych przez redakcję. Zaraz, zaraz! Nie kupić książki twórcy „Czarnej płyty”, „Sno-powiązałki”, „Oov Oov”?! To raczej niemożliwe. Nie ze mną te numery!

Spotkanie z panami W. w Wejherowie było udane. Dobrze poprowadził je organizator, Krystian Nehrebecki. Nie za często trafiają się moderatorzy tak świetnie przygotowani. Atmosfera była luźna, grono słuchaczy kameralne (może też ciut przypadkowe), a tematyka, podobnie jak w książce, bardzo rozległa – od socjologizujących rozważań o kondycji polskiego społeczeństwa, a ich wnioski nie były budujące, przez opowieści o meandrach kariery muzycznej (niełatwej), po dykteryjki z życia pana poety i pana muzyka.

Po wyczerpaniu zagadnień przygotowanych przez organizatora spotkania, zgromadzeni wejherowianie również mogli porozmawiać z gośćmi. Ci zaś, ze swadą i wyczerpująco odpowiadali na stawiane pytania. Zaplanowana na godzinę wizyta w wejherowskiej filharmonii przedłużyła się o połowę. Także za sprawą kolejki po dedykacje i autografy wpisywane do książek i płyt.

Zainteresowanym podaję do wglądu kilka obrazków ze spotkania.

 

000a

Krystian Nehrebecki, Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

0a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

01a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

02a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

03a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

04a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

05a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

06a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

07a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

08a

Wojciech Waglewski i Wojciech Bonowicz podczas spotkania na „Biesiadzie literackiej” w Wejherowie, 27 stycznia 2018 r.

styk Nikon

Nikon F4 + Sigma 24-70/2,8 + Fujifilm Neopan 1600

 

~ - autor: bfcb w dniu 2018/01/29.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: