Logika współczesności

Na prośbę nastolatka wyciągnąłem Tachiharę i resztę fotograficznych szpejów przydatnych przy wykonywaniu portretów. Kasety załadowałem arkuszami Kodaka Trix 320 i grzecznie czekałem na modela. Z lekka się zdziwiłem kiedy już się pojawił. Nie było nieśmiertelnej bluzy sportowej, ani nawet t-shirta. Marynara, krawat i kapelusz? Noo, tego jeszcze nie grali.

Byłem miło zaskoczony cierpliwością młodzieńca, który ni razu nie skrzywił się na moją gimnastykę przy kamerze. Dla ułatwienia dodam, że cierpliwość nie jest immanentną cechą nastolatka. Wiem to z autopsji. A tu masz – kwadranse mijały, a na twarzy żadnych grymasów, ba uśmiech nawet się czasem przybłąkiwał! To się nazywa siła determinacji.

Naprawdę mu zależało na tych zdjęciach. Ja zaś nie mogłem pojąć, czemu się uparł na fotografię wykonaną w tradycyjny sposób, „a najlepiej Tachiharą”. Kiedy się dowiedziałem, że głównym przeznaczeniem planowanych zdjęć ma być profil facebookowy, zaproponowałem szybkie pyknięcie cyfrowym Nikonem. I natrafiłem na opór. Nie, ma być klasyczna fotografia na negatywie. I na nic moje tłumaczenia, że na obrazku wielkości 180×180 pixeli wiele widać nie będzie, że może szkoda zachodu, filmu, chemikaliów, że i tak potem trzeba będzie negatyw skanować by nadać mu formę cyfrową. Okazuje się, że nie szkoda.

A co mi tam! Przecież lubię fotografować na filmie, bardziej niż cyfrowo, więc chyba powinienem się cieszyć, że trafiła mi się kolejna okazja do robienia tego, co sprawia mi przyjemność. Arkusze wywołałem jeszcze tego samego dnia i nastolatek dostał swoje pliki cyfrowe ze skanów. Sobie zaś zrobiłem z negatywów odbitki stykowe. Ładnie wyszły na błyszczącym barycie.

Nazajutrz stykówki zniknęły z mojej korkowej tablicy. Zgadnijcie komu się spodobały fotografie na papierze…

***

***

 

***

***

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2016/07/18.

Komentarze 4 to “Logika współczesności”

  1. Podziwiam człeka. Tyle zachodu dla 180×180 px. Szacun! Duch fotografii analogowej nie ginie. A może to taka „styluuufka”? Że „patrzcie – mam profilowe z fullprofeszional aparatu, a nie z komóreczki”? A może się wyzłośliwiam? 😉

    • Moim zdaniem najwięcej w tym wszystkim jest nastoletniej pozy. Wszelako, gdyby tak więcej młodzieńców chciało pozować na analogowy oldskul, to nie zgłaszałbym sprzeciwu 😉 Drugie przypuszczenie i zarazem domniemana składowa chęci posiadania analogowego portretu, to może być pewna wrażliwość estetyczna, którą staram się od lat rozwijać u onego młodzieńca będącego moją latoroślą. Z różnym skutkiem wychodzi ten rozwój, ale pewne ślady dostrzegam.

      • Zawsze to lepiej, gdy poza idzie w kierunku wrażliwości artystycznej niż np. stężenia dragów w organizmie w piątkowy wieczór 😉 Dlatego chwalebne takie postępowanie, chwalebne. W ogóle jakiekolwiek zainteresowanie fotografią, muzyką czy literaturą jest jedną z lepszych rzeczy, jakie człowiek może robić. A że czasami to może poza? No cóż – każdy miał kiedyś -naście lat 😉

        • Pamiętam siebie w jego wieku i… porównanie nie wypada dla mnie dobrze, jeśli chodzi o natężenie pozerstwa. Ale o ile dobrze pamiętam (co przychodzi mi coraz trudniej), to te moje młodzieńcze pozy też były takie bardziej intelektualne 😉 Raczej wolałem mieć pod pachą opasły tom Bronisława Malinowskiego, niż kupić Camele w Pewexie i częstować nimi dziewczęta 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: