Warto było pójść

Do muzeów lubię chadzać, ale raczej w dzień niż w nocy, a już z pewnością nie w towarzystwie tłumów. Dlatego szerokim łukiem omijam wszelkie Noce Muzeów. Noo chyba, że trafi się coś ważnego. Wówczas idę, mamrocząc pod nosem przekleństwa pod adresem nadmiaru ludzi.

W tym roku poszedłem, bo dostałem wiadomość, że będzie w naszym wejherowskim Muzeum promowany album z fotografiami Augustina Ziemiensa (1867–1948). O jego zdjęciach już napomknąłem kiedyś, przy okazji  otwarcia wystawy w muzeum (tu napomknąłem: https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2015/10/07/wieczorni-kapelusznicy/ )

Szybciutko, nim jeszcze do muzeum wtargnęły setki ludzi, kupiłem promowany album i grzeczniutko zasiadłem w oczekiwaniu na kierownika działu fotografii i dokumentów życia społecznego, Macieja Kurpiewskiego, który miał poprowadzić promocję. To on właśnie był spiritus movens nabycia kolekcji negatywów Ziemensa dla muzeum. Starał się o pieniądza na sfinansowanie zakupu, choć łatwo nie było, a potem organizował wystawę. Pracował tez przy powstaniu albumu „Wejherowa dawny czar”, bo taki tytuł nadano książce ze zdjęciami wejherowskiego fotografa. Nie tylko wymyślił koncepcję albumu oraz dokonał wyboru i opracowania zdjęć, ale także napisał do niego teksty. Pracy włożył w to naprawdę sporo. Uważam, że powinno się na stronie tytułowej albumu (nie mówię zaraz, że na okładce) znaleźć miejsce dla jego nazwiska. Nieumieszczenie go tam nie jest co prawda żadną zbrodnią, ale moim zdaniem byłoby bardziej elegancko wspomnieć go tamże, niż spychać na stronę redakcyjną. Szkoda, że tak się stało, bo chłopisko zrobił naprawdę wartościową i potężną pracę. Co wydawca to inny obyczaj…

Ludzi przyszło sporo na promocję albumu, w tym przedstawiciele władz powiatu, Gabriela Lisius i Jacek Thiel. To ważne, bo stanowi formę podziękowania i docenienia pracy ludzi angażujących się w tego typu kulturalne projekty. Młody muzealnik, którego mam przyjemność znać osobiście, trochę się tremował publicznym wystąpieniem połączonym z obsługą laptopa podłączonego do projektora. Dał jednak radę i przez kilkadziesiąt minut przybliżał zebranym postać Ziemensa. O nim samym za wiele nie mówił, bo też i niewiele o nim wiadomo. Dotychczas nie były prowadzone pogłębione studia nad jego biografią, a szkoda, bo na podstawie wzmianek zamieszczonych w albumie zdaje mi się, że to bardzo ciekawy człowiek był. Wyobraźcie sobie, że po II wojnie światowej zdecydował się na pozostanie w Wejherowie, mimo że był Niemcem. Może sądził, że skoro mieszkał w Wejherowie w okresie II RP, to powojenna Polska nie będzie się różnić od tej wcześniejszej i da się w niej żyć, nawet będąc Niemcem. W II RP był przecież członkiem pierwszej rady miejskiej, zasiadał w niej ramię w ramię z Polakami. Nota bene w 24 osobowej radzie zasiadało aż 13 radnych niemieckiego pochodzenia. Po II wojnie światowej już się tak nie dało – wejherowski fotograf trafił do więzienia. Ale to historia na dłuższą opowieść.

Goście Muzeum mogli sporo dowiedzieć się o fotografiach Augustina Ziemensa i o dawnym Wejherowie. Dzięki obecności na tym spotkaniu dowiedziałem się, że przed wojną istniały w naszym mieście dwie wytwórnie cygar. Wcześniej wiedziałem o jednej, a tu proszę taka niespodzianka. Zdjęcia prezentowane przez Macieja Kurpiewskiego ukazywały zarówno zachowane do dziś budowle miejskie, jak również zakątki, które przez ostatnie sto lat zmieniły się tak bardzo, że nie dało się ich rozpoznać. Fantastyczna podróż w czasie!

Maciejowi Kurpiewskiemu udało się nawet odnaleźć bezimienny grób Augustina Ziemensa i jego najbliższych. Zaprezentował zdjęcie mogiły i objaśnił jak można do niej dotrzeć. Pójdę z pewnością i zapalę świeczkę.

Miło było słuchać młodego muzealnika mówiącego z ogromnym zaangażowaniem i autentycznym przejęciem. Widać, że chłopak kocha to co robi! W nagrodę dostał burzę braw od publiki oraz różę  i ciepłe słowo od władającej powiatem Gabrieli Lisius.

Po części oficjalnej, zainteresowani mogli jeszcze porozmawiać, dopytać i dostać dedykację od pomysłodawcy albumu. Ten skromny człowiek siedział przez dwa kwadranse cierpliwie rozmawiając z gośćmi i podpisując albumy.

O samej  książce napiszę szczegółowo, kiedy już się z nią porządnie zapoznam, bo póki co to ledwie zdążyłem ją przekartkować. Wy zaś szybko lećcie kupić ten album, bo nie poleży, moim zdaniem, za długo w księgarniach. Cena 58 PLN (w dniu premiery sprzedawano po 50 PLN), za 168 stronicowy album fotograficzny formatu A4 wydany w twardych okładkach, to prawdziwa okazja. Ten album, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto choć trochę interesuje się historią Wejherowa i okolic. I dla wszystkich interesujących się fotografią – znajdziecie w nim naprawdę sporo dobrych kadrów. A póki co, macie kilka obrazków z promocji.

 

Maciej Kurpiewski z albumem fotograficznym "Wejherowa dawny czar", zawierającym fotografie Augustina Ziemensa (1867-1948). Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski z albumem fotograficznym „Wejherowa dawny czar”, zawierającym fotografie Augustina Ziemensa (1867-1948). Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

 

Maciej Kurpiewski przyjmujący gratulacje od wejherowskiego rzeźbiarza Andrzeja Arendta. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski przyjmujący gratulacje od wejherowskiego rzeźbiarza Andrzeja Arendta. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

 

Maciej Kurpiewski objaśniający zainteresowanym niuanse pracy nad albumem z fotografiami Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski objaśniający zainteresowanym niuanse pracy nad albumem z fotografiami Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

 

Maciej Kurpiewski z gośćmi spotkania promocyjnego albumu "Wejherowa dawny czar" zawierającego fotografie Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski z gośćmi spotkania promocyjnego albumu „Wejherowa dawny czar” zawierającego fotografie Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

 

Maciej Kurpiewski przyjmujący podziękowania za pracę od Gabrieli Lisius. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski przyjmujący podziękowania za pracę od Gabrieli Lisius. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

 

Maciej Kurpiewski podpisujący mój egzemplarz albumu ze zdjęciami Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Maciej Kurpiewski podpisujący mój egzemplarz albumu ze zdjęciami Augustina Ziemensa. Wejherowska Noc Muzeów 21 maja 2016 r.

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2016/05/22.

Jedna odpowiedź to “Warto było pójść”

  1. […] Szkoda, że muzealnicy nie zdecydowali się na wydanie choćby skromnego katalogu, o który pytało wielu gości. Można było za to nabyć za 58 złotych okazały album ze zdjęciami Augustyna Ziemensa, opublikowany przez Wydawnictwo Region i Muzeum przy okazji ubiegłorocznej wystawy. O albumie wspominałem tu: https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2016/05/22/warto-bylo-pojsc/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: