Z tęsknoty za dobrym wychowaniem

Zadzwoniła do mnie koleżanka i podekscytowana oświadczyła, że widziała mojego kota. Też mi sensacja -€“ odparłem -€“ ja widuję go codziennie. I jeszcze pięć pozostałych kotów. Ale ja widziałam go w gazecie -€“ uzupełniła szybko.  Nooo – pomyślałem sobie -€“ koniec świata, jak już Gazeta Polska albo Gazeta Wyborcza, nie wiadomo co gorsze, wzięły się za tworzenie dossier moich kotów. Zapodawaj więcej informacji – mówię  -€“  o co chodzi z tą gazetą? Co za gazeta, który kot, i skąd w ogóle wiesz, że to jest mój kot?!

I się okazało, że miesięcznik „Kocie sprawy” wydrukował w ostatnim numerze trzy fotografie ukazujące jednego z moich kotów. Fotografie ilustrujące jakiśtam artykuł podpisano nawet moim nazwiskiem i imieniem. Tylko czemu ja się dowiaduję o ich publikacji od koleżanki, która z redakcją miesięcznika wspólnego nie ma nic. Drogą dedukcji rozwikłałem te zagadkę.

Jakieś miesiące temu posłałem zdjęcia kota na gazetowy konkurs, a że nieczęsto wysyłam gdziekolwiek swoje fotografie, i mam lekceważący stosunek do wszelkich regulaminów, to i ten konkursowy doczytałem, i to pobieżnie, jedynie do paragrafu zawierającego techniczne warunki. Resztę zignorowałem, a nie powinienem był, bo gdybym uważnie doczytał do końca, to dowiedziałbym się, że organizator konkursu zastrzega sobie prawo do dowolnego wykorzystywana wszystkich nadesłanych zdjęć! I tak właśnie zrobili z moimi fotografiami – wykorzystali je jak im się podobało.

No ja rozumiem, że jak ktoś dostanie nagrodę w konkursie, albo choć zostanie wyróżniony, to można od niego oczekiwać, że przekaże swoje majątkowe prawa autorskie organizatorom. Ale oczekiwać tego od WSZYSTKICH uczestników konkursu? Czy to ja zwariowałem, czy może z tym regulaminem coś jest nie w porządku?

Sam sobie jestem winien – nie przeczytałem regulaminu. Regulamin to jedno, ale drugie, to dobre wychowanie. Przecież fotoedytora takiego magazynu nie kosztowałoby wiele trudu, gdyby po zamknięciu każdego numeru wysyłał zbiorowy e-mail do wszystkich osób, których zdjęcia zostały wykorzystane. Krótka, grzecznościowa formułka -€“ informujemy, że w numerze tym a tym będzie wydrukowana fotografia Pani/Pana autorstwa -€“ sprawiłaby, że nie czepiałbym się wydawcy.

A tak? Według regulaminu wszystko jest OK, ale niesmak pozostał…

***

***

 

***

***

 

***

***

 

 

~ - autor: bfcb w dniu 2013/11/07.

Komentarze 2 to “Z tęsknoty za dobrym wychowaniem”

  1. Ale kocię fajne masz 🙂

    • Jakbyś chciał, to mogę oddać, zwłaszcza jeśli masz dom lub mieszkanie z ogrodem. A sobie zostawię pozostałą piątkę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: