Starocie w drodze

Nie rozmawiam z kumplami o mocy silników, nie oglądam się na ulicy za nowymi modelami aut, w życiu nie odróżniłbym jednej marki samochodu od drugiej po dźwiękach dochodzących spod maski. Sądzę, że w ośmiu na dziesięć przypadków nie poznałbym marki nawet po sylwetce auta. Uczciwie mogę o sobie powiedzieć, że nie lubię motoryzacji, a auta kojarzą mi się głównie ze smrodem spalin, ochlapywaniem pieszych wodą z kałuż i piskiem opon podczas gwałtownego hamowania. I tak jest ze mną od lat.

Dłuuuga podróż po drogach Ameryki ciut w moim nastawieniu do motoryzacji zmieniła. Miałem okazję napatrzeć się na amerykańskie auta. I złapałem się na tym, że lubię na nie patrzeć. Zastanawiałem się nawet chwilę skąd mi się wzięła ta chęć do patrzenia. Myślę, że to stąd, że lubię starocie. Niezależnie od rodzaju – zakurzone książki, stare temperówki, rdzewiejące urządzenia, wieczne pióra, zegarki mechaniczne, że o aparatach fotograficznych nie wspomnę. W Ameryce przekonałem się, że podobają mi się też stare auta.

Podróżując wzdłuż i w szerz USA, autostradami, drogami stanowymi, prowincjonalnymi dziurawymi asfaltówkami i ledwie ubitymi wybojami na bezdrożach, czułem się, jakbym był w skansenie motoryzacyjnym. Owszem, nowych aut dużo, zwłaszcza w miastach, ale na trasie staroci na kołach było chyba jeszcze więcej. W Polsce, czy w Niemczech, w ciągu całego swojego życia nie spotkałem tylu aut z lat 50-tych, 60-tych i 70-tych, co w Ameryce w ciągu trzech tygodni. Tak a vista próbuję przypomnieć sobie kiedy ostatnio widziałem w Europie jadące auto, które miałoby więcej niż trzydzieści lat. Nooo i sobie nie przypomniałem! A tam spotykaliśmy je ciągle. Mknące asfaltem ku horyzontowi, wlokące się od parku narodowego do parku narodowego, stojące na poboczach i przed sklepikami w zapadłych mieścinach. Jakoś tak ładnie mi się komponowały z pejzażami. Wszystkie te fordy, kadilaki, krajslery, pontiaki, dodże, bjuiki, szewrolety.

Wciąż w drodze.

Reklamy

~ - autor: bfcb w dniu 2012/10/27.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: