Przesiadka

Przeliczyliśmy powciskane w zakamarki plecaków banknoty dolarowe. Wyszło, że stać nas na przesiadkę z samochodu do pontonu. Zwłaszcza, że za lada moment trzeba będzie pakować mandżur i wracać do Europy.

Słuszna to była decyzja, bo Ameryka oglądana przez kilka dni z pontonowej perspektywy okazała się równie ciekawa jak ta widziana z asfaltu.

Trochę obawiałem się utraty sprzętu, ale obawy zostały rozwiane, kiedy organizator pożyczył nam szczelną i masywną skrzynię Peli 1560. O to, co nieużywane było chwilowo i o filmy, mogłem być zatem spokojny. Trzeba było tylko uważać na aparaty wiszące na szyi. Mimo dość ekstremalnych warunków w kilku miejscach rejsu, sprzęt foto przetrwał w stanie nienaruszonym. Jedyną ofiarą był kompakt syna. Raz porządnie ochlapany, całkowicie i ostatecznie odmówił dalszej współpracy. Kartę pamięci i akumulatory uratowałem, a aparat trafił do kubła na pierwszym postoju.

 

 

~ - autor: bfcb w dniu 2012/10/07.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: