Śmiech zaraźliwy

•2020/04/08 • 2 Komentarze

Epidemia jest, więc z rzadka człowiek dom opuszcza i w świat zewnętrzny wyrusza. Ja to wyłażę tylko w ramach obowiązków służbowych, zasadniczo na Węgorzewską lub Sobótki. Wiadomo, strach jest…

Jak się już delikwent wyrywie z rodzinnych pieleszy, to istnieje ryzyko, że poniesie go wyobraźnia i zamarzy mu się nie tylko spacer, ale może nawet wycieczka jakaś połączona ze zwiedzaniem. Bo ja wiem, na przykład przyjemnego sklepu w okolicy…

Rzeczywistość jednak takiego Dyzia szybciutko z chmur na ziemię sprowadza za pomocą komunikatów wywieszanych w sklepowych witrynach.

Zwiedzania nie będzie! Można co najwyżej pośmiać się z tych co zabawniejszych napisów. Zaraźliwy śmiech w tych trudnych czasach wielu ludziom może pomóc.

seksszop

Pandemia

•2020/03/26 • 16 Komentarzy

Jak donoszą mi różni donosiciele, ludność zmuszona do przebywania w domostwach cierpi na nudę. To już prawdziwa pandemia. A służby medyczne zdają się lekceważyć wszelkie objawy, nikt nie robi wystarczającej liczby testów. Wbrew doniesieniom wiadomych mediów, chodzących na pasku oczywistych sił, jest źle! Nuda atakuje w sposób niemal niedostrzegalny, a stan osób zarażonych może się szybko pogarszać. I nie pomogą żadne maseczki, gogle i rękawiczki. Są doniesienia, że w niektórych przypadkach skuteczna jest lateksowa odzież i batystowa bielizna. Zagrożenie jest jednak takie, że lateks zbyt długo noszony może powodować odparzenia, a batyst zszywany na overlocku utrudnia ruchy i wywołuje bolesne otarcia. Przedłużająca się nuda rodzi stres, frustrację i nierówny oddech, choć ten ostatni objaw może pochodzić z całkiem innego, przyjemnego źródła.

Zdumiewa mnie to. To, że można się nudzić. Jak to się robi?! Skupiłem się i zacząłem sobie przypominać ten stan. Jak przez mgłę, ale coś pamiętam… Zdaje się, że odczuwałem go w dzieciństwie, a potem kilka razy na studiach, dokładniej na zajęciach ze statystyki. Później już nigdy nie miałem głowy do nudy. Wiecznie miałem coś do zrobienia, wiecznie chciało mi się czymś zajmować. No i, jak dotąd, nie przeszło mi…

Parafrazując po raz kolejny Mistrza Młynarskiego, nie doradzę Państwu wycieczki na lotnisko Orly, ani tym bardziej na warszawski Dworzec Główny. Bo przecież wiadomo jakie mamy czasy. Zalecam jednak lekturę. Tyle jest ciekawych książek!

I już widzę te skrzywione miny wszystkich niechętnych literaturze pięknej. Wiem, wiem, wiem – ta cała beletrystyka (i nie daj Boże, poezja!), to dla lekkoduchów i marzycieli, zaś ludzie stąpający po ziemi potrzebują rzeczy użytecznych. Rozrywka też by się przydała jakaś… No i te dzieci, dziateczki najmilsze, pacholęta słodkie – nagle pozbawiono je dostępu do szkolnych zdrojów wiedzy i wychowania. Im też trzeba doraźnie zapewniać w domu jakieś zajęcia. Jakież to kozły musi w tej sytuacji fikać wyobraźnia osoby praktycznej by sprostać oczekiwaniom organizmu własnego i progenitury!

Wiem to wszystko i rozumiem, że są tacy, którzy potrzebują kontaktu głównie z praktyczną stroną życia. I dla nich też mam propozycje książkowe. Żeby było łatwiej, aby natłok liter nie zaszkodził, to proponuję książki z obrazkami. Zestawienie znajdziecie w załącznikach wizualnych pod wpisem. Dla każdego coś miłego.

Na książkach nie poprzestaję, bo myślę o tych, którzy mają alergię na papier, farbę drukarską, oraz odciski czcionek zestawione w zdania. Proponuję tedy coś nowocześniejszego – sięgnięcie po serial. Aby wykazać się minimalną choćby dozą patriotyzmu, czasy takie, że lepiej się wykazać, kieruję Państwa uwagę na twór mający polskie korzenie powieściowe. Pierwsza, siermiężna wersja serialu powstała w Polszcze z książki Andrzeja Sapkowskiego, a potem całkiem na nowo został nakręcony w USA. Te dzieła Państwu odradzam, zalecam zaś wersję z Azji Południowo-Wschodniej, gdyż jest ona zdecydowanie dłuższa (coś koło 1969 odcinków) i bardziej heroiczna. No i zawiera mnóstwo historycznej prawdy o bohaterze, który niezłomnie walczył o wolność swojego ludu, przeciwko europejskim kikimorom, strzygoniom i wąpierzom.

Posługiwał się przy tym nie tylko magią i mieczem, ale również perswazją, postawą moralną i przykładem osobistym. Gdy zaś one nie dawały efektu sięgał również po ironię, sarkazm i cięte riposty. A kiedy zabrakło i tej amunicji… A kiedy zabrakło i tej amunicji, najlepszą pociechą były mu słowa piosenki. Koleżeńskiej, żołnierskiej, prostej…

Jaskier, śpiewaj!

Tym, którzy nawet serial uznają za niewystarczający dla zapobieżenia nudzie, mam jedną z cennych rad mojej babci (nieżyjącej już). Kiedy byłem dziecięciem, tak do mnie mawiała:

– Jak się tak bardzo nudzisz i nie masz pomysłów, to się rozbierz i ubrania pilnuj!

To ja już wolę nauczyć się gry na okarynie!

Tu polecam zwłaszcza niezwykle praktyczny przepis na brylantynę (s. 20), syndetikon (s.37) i kawę żołędziową (s. 60).

Tu polecam zwłaszcza niezwykle praktyczny przepis na brylantynę (s. 20), syndetikon (s.37) i kawę żołędziową (s. 60).

Właśnie skończyłem grę w samotny naparstek, opisaną na stronie 11. Pycha!

Właśnie skończyłem grę w samotny naparstek, opisaną na stronie 11. Pycha!

Dzięki pomysłowości Starego Macieja dowiedziałem się wreszcie, jak powiesić wiadro na kiju (s. 7)!

Dzięki  Staremu Maciejowi dowiedziałem się wreszcie, jak powiesić wiadro na kiju (s. 7)!

Gra w szczygła opisana na stronie 168 da satysfakcję każdemu dziecku, a i wielu dorosłych będzie zadowolonych!

Gra w szczygła opisana na stronie 168 da satysfakcję każdemu dziecku, a i wielu dorosłych będzie zadowolonych!

Z propozycji zawartych w książce mogą skorzystać nie tylko osoby zdrowe, ale nawet "kalecy i paralitycy" (s. 110). Polecam!

Z propozycji zawartych w książce mogą skorzystać nie tylko osoby zdrowe, ale nawet „kalecy i paralitycy” (s. 110). Polecam!

Dzięki poglądowym rysunkom z książki, każdy wreszcie będzie mógł złożyć karetę (s. 9), którą szybko dojedzie do "domku szwajcarskiego", również zmontowanego wg rycin książkowych (s. 7).

Dzięki poglądowym rysunkom z książki, każdy wreszcie będzie mógł złożyć karetę (s. 9), którą szybko dojedzie do „domku szwajcarskiego”, również zmontowanego wg rycin książkowych (s. 7). A w nim, to już można spokojnie oddawać się kwarantannie.

Według przepisów zawartych w książeczce da się sporządzić mnóstwo pysznego pieczywa. Jestem na literce "S" i jak dotąd mogę polecić pyszne dołki czeskie, elżbietki, papatacze i szmur.

Według przepisów zawartych w książeczce da się sporządzić mnóstwo pysznego pieczywa. Jestem na literce „S” i jak dotąd mogę polecić pyszne dołki czeskie, elżbietki, papatacze i szmur.

Jak na razie opanowałem tylko jeden takt melodii "Bywaj dziewczę zdrowe" (s. 10).

Jak na razie opanowałem tylko jeden takt melodii „Bywaj dziewczę zdrowe” (s. 10).

Bardzo przypadła mi do gustu rada dla tancerzy zawarta na samym początku książki (s. 8): "Pan i pani powinni tańczyć w rękawiczkach...". Pewne zalecenia nigdy się nie starzeją, jak się okazuje...

Bardzo przypadła mi do gustu rada dla tancerzy zawarta na samym początku książki (s. 8): „Pan i pani powinni tańczyć w rękawiczkach…”. Pewne zalecenia nigdy się nie starzeją, jak się okazuje…

Przesyłami serdeczne pozdrowienia dla bratniego narodu i jego nieśmiertelnego przywódcy, nawet jeśli już nie żyje. Mistrzowie tamtejszej kinematografii stanęli na wysokości zadania i wygenerowali dzieło, które zdystansować może (w dłuższej perspektywie) "Czterech pancernych", "Potop", a kto wie, może nawet "Quo vadis".

Przesyłamy serdeczne pozdrowienia dla bratniego narodu i jego nieśmiertelnego przywódcy, nawet jeśli nie żyje od 1969 roku. Mistrzowie tamtejszej kinematografii stanęli na wysokości zadania i wygenerowali dzieło, które zdystansować może (w dłuższej perspektywie) „Czterech pancernych”, „Potop”, a kto wie, może nawet „Quo vadis”. Choć nie, przesadziłem, ostatni tytuł jest nie do prześcignięcia – zwłaszcza jeśli idzie o nasycenie bliskimi planami.

 

 

Po co pisać dwa razy?

•2020/03/17 • 4 Komentarze

Przeczytałem ostatnio krótki artykulik informacyjny o świętowaniu w Wejherowie 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Składnię tytułu pominę milczeniem. Czytam, czytam i na język trochę zębem zgrzytam. Coraz bardziej mam też wrażenie, że już kiedyś coś podobnego czytałem. Jakieś takie déjà vu…

Parę kliknięć w sieci i znalazłem – pewnie, że już to czytałem – zaledwie rok temu! Ten sam tekst, tyle, że dotyczący 74. rocznicy. Nowszą wersję nieco skrócono, no bo przecież komu by się chciało czytać tyle o wojnie. Jakie to szczęście, że nie trzeba na nowo opisywać kolejnych obchodów! Grunt, że obrazki są nowe.

Zrzuty ekranowe z oboma rocznicowymi tekstami. Barwne zaznaczenia podobieństw pochodzą ode mnie. Oryginały są tu (póki nie znikną): https://www.nadmorski24.pl/aktualnosci/38987-mija-74-rocznica-zakonczenia-ii-wojny-swiatowej-w-wejherowie https://nadmorski24.pl/aktualnosci/43795-mija-75-lat-od-zakonczenia-ii-wojny-swiatowej-w-wejherowie

Zrzuty ekranowe z oboma rocznicowymi tekstami. Barwne zaznaczenia podobieństw pochodzą ode mnie. Oryginały są tu (póki nie znikną): https://www.nadmorski24.pl/aktualnosci/38987-mija-74-rocznica-zakonczenia-ii-wojny-swiatowej-w-wejherowie https://nadmorski24.pl/aktualnosci/43795-mija-75-lat-od-zakonczenia-ii-wojny-swiatowej-w-wejherowie

Znaki

•2020/03/16 • 23 Komentarze

Piękna była pogoda w to popołudnie – dużo słońca, niemal bezchmurne niebo, rześkie powietrze. Nawet nie bardzo śmierdziało palonym plastikiem. Przez ostatnie tygodnie musiałem poświęcać niedziele na tak wiele spraw, że na spacer już nie starczało czasu. W końcu się jednak wyrwałem. Zaraza, czy nie, postanowiłem ruszyć przed siebie z aparatem fotograficznym na ramieniu. Bardzo brakowało mi tych wędrówek.

Z oczywistych względów miałem zamiar omijać ludzi. Miałem jednak ku temu niewiele okazji. Moje miasto było jak wymarłe, a przecież w normalnych okolicznościach w niedzielę głównymi ulicami przewalają się u nas tłumy.

Okoliczności nie są jednak normalne, a pierwszym znakiem anomalii było to, że w ciągu czterech godzin spaceru spotkałem ledwie osiemnaście osób (liczyłem!). Drugim znakiem była liczba pijanych. W wymienionej wyżej osiemnastce, osób których zachowanie wskazywało na spożycie alkoholu, była połowa. Trzecim znakiem było nerwowe napięcie u mijanych ludzi. Sześć razy zostałem niesympatycznie zaczepiony tylko dlatego, że fotografowałem, bynajmniej nie przechodniów. Zaczepki szukali nie tylko pijani. Dwa razy sytuacja zmierzała w stronę bójki. Szczęśliwie udało się jej uniknąć.

No i jeszcze jeden znak – maski… Kiedyś mówiło się, że pieniądze leżą na ulicach, wystarczy się po nie schylić. Teraz na chodnikach i trawnikach poniewierają się maski. Ale kto by się ku nim schylał. Może tylko ja ze swoim aparatem fotograficznym.

koronawirus

 

Lepszy świat

•2020/03/08 • 2 Komentarze

Bez wszystkich tych mądrych i dobrych dziewczyn, które los stawia mi na drodze, mój świat byłby dużo trudniejszy do zniesienia. Dziękuję Wam!

Staram się to robić nie tylko raz w roku…

8 marca dzień kobiet 2020sm

Do Lipska

•2020/03/03 • 13 Komentarzy

Na Lipskie Targi Książki jeżdżę niemal każdego roku, od mniej więcej dziesięciu lat. Zawsze wracałem z nich szczęśliwy i obładowany cudowną literaturą oraz wrażeniami ze spotkań. W tym roku już od stycznia odliczałem dni do wyjazdu. To miał być piękny łykend w środku marca… Właśnie się dowiedziałem, że w tym roku do Lipska nie pojadę!

Odwołali moje ulubione Leipziger Buchmesse! Przez siedemdziesiąt lat targi się odbywały mimo rozmaitych zakrętów historii, gospodarki i polityki. W tym roku zostały pokonane przez wirusa. Ech!

https://www.leipziger-buchmesse.de/

Pozycja 219

•2020/02/28 • Dodaj komentarz

Do tegorocznej edycji Nagrody Poetyckiej im. K. I. Gałczyńskiego ORFEUSZ przyjęto 263 książki wydane w ubiegłym roku. A zwycięski tom może być tylko jeden…

To musi być mordercza robota – w krótkim czasie przeczytać tak wiele poetyckich publikacji. Chyba trochę współczuję ludziom zasiadającym w kapitułach takich nagród. Po tym maratonie wierszy, będących przecież na dość różnym poziomie, może się odechcieć obcować z poezją i to na długo.

Zastanawiam się, czy jurorzy czytają książki w porządku alfabetycznym, czy może jakimś innym. Kiedy wreszcie dotrą do mojej „Pięćdziesiątki”, umieszczonej pod pozycją numer 219, czy będą mieli w sobie jeszcze dość entuzjazmu i ciekawości?

A może nie czytają całości, lecz wyrabiają sobie opinię już po pięciu wierszach?

Komplet książek uwzględnionych w IX ORFEUSZU jest tu:

http://www.orfeusz-nagroda.pl/index.php/zgloszenia